Stracił córkę, był więziony i torturowany. Znalazł z rodziną schronienie w Polsce

Autor:
Patryk
Rabiega,
asty//now
Źródło:
TVN24
Syryjski dziennikarz dotarł do Polski
Syryjski dziennikarz dotarł do PolskiTVN24
wideo 2/3
TVN24Syryjski dziennikarz dotarł do Polski

To wspaniały dzień dla niego, jego rodziny i osób zaangażowanych w akcję, która wydawała się niemożliwa do przeprowadzenia. Syryjski dziennikarz Omar Al-Halabi dotarł do Polski. On, jego żona i ich dzieci są już wolni. Uciekli z rejonu ciężkich walk. Omar był torturowany, jego córka zginęła w ostrzale szkoły.

Dziennikarz z Syrii Omar Al-Halabi i jego rodzina są już bezpieczni - właśnie zaczynają nowe życie w Polsce. - Jestem niesamowicie szczęśliwy, że udało nam się dostać do Polski. Chcę znaleźć tu pracę, nauczyć się języka, dokończyć studia - mówi mężczyzna.

To była długa i trudna droga. Dziennikarz Omar Al-Halabi i jego rodzina przez kilka lat próbowali wydostać się z ogarniętej wojną Syrii. Pomogli im w tym polscy dziennikarze - Karolina Baca-Pogorzelska i Piotr Czaban.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

Omar Al-Halabi i jego żona Assma dokumentowali przebieg starć w AleppoTVN24

"Ponad 70 procent terenów zamieszkałych zostało zrównane z ziemią"

Omar przez lata dokumentował piekło syryjskiej wojny. Z narażeniem życia relacjonował kolejne ostrzały i bombardowania. W wojnie stracił córkę, kiedy jedna z rakiet uderzyła w szkołę. Był więziony i torturowany. Na podstawie jego zdjęć Piotr Czaban zrealizował reportaż dla magazynu "Czarno na białym" w TVN24.

W tej wojnie stracił córkę. Syryjski dziennikarz dokumentuje tragedię Aleppo
W tej wojnie stracił córkę. Syryjski dziennikarz dokumentuje tragedię Aleppo19.12 | Bomby spadające jak deszcz, głód i codzienna walka o przeżycie, czyli to wszystko, co sprawia, że ludzie stamtąd uciekają. Zdjęcia wojny w Syrii w jakimś sensie oswoiły już świat z tym konfliktem. Pokazujemy niezwykłe, bo osobiste świadectwo tego, co się tam dzieje. To relacja człowieka, który widzi tę wojnę każdego dnia. Reportaż Piotra Czabana. tvn24

Dziś do wspomnień Omar nie chce wracać, o wojnie mówi krótko. - Ponad 70 procent terenów zamieszkałych zostało zrównane z ziemią. Reżim Asada doprowadził do dziesiątek tysięcy masakr - mówi syryjski dziennikarz. Karolina Baca-Pogorzelska zwraca uwagę, że rodzina Omara przeżyła dziewięć lat koszmaru. - To są młodzi ludzie mają trzydzieści kilka lat, jedna trzecia ich życia to wojna - dodaje.

"Polska udzieliła im azylu ze względu na prześladowania"

"Uwolnić Omara" - pod takim hasłem ruszył dziennikarski ratunek z Polski. Od samego początku była to walka z biurokracją i czasem. - Bomba wybuchła na bazarze. Omar tam pracował, naprawiał telefony komórkowe. Zginęło mnóstwo ludzi, to był bardzo trudny czas, nie wiedzieliśmy czy oni w ogóle to przeżyją - przyznaje reporter TVN24 Piotr Czaban.

Olbrzymia część Syrii została zniszczona w wyniku wojny domowejTVN24

Omar Al-Halabi z rodziną nielegalnie przedostał się do Turcji. W Syrii zostawił matkę i braci. - Oni nie są uchodźcami, oni są azylantami politycznymi. Polska udzieliła im azylu ze względu na prześladowania, którym byli poddani w swoim kraju jako dziennikarze. Przekazywali światu prawdę o tym, co się dzieje w reżimie Asada, stąd te represje - wyjaśnia Karolina Baca-Pogorzelska.

- To są cztery życia ludzkie. Z jednej strony aż cztery, a z drugiej tylko cztery, biorąc pod uwagę, ilu kolejnych takich jak Omar i Assma czeka na pomoc - mówi Piotr Czaban. Dlatego obok radości ważne, by wybrzmiało jeszcze coś. - Teraz oni są w Polsce głosem swoich rodaków, bo dwa miliony Syryjczyków koczuje na granicy z Turcją, czekając na pomoc, czekają na bezpieczny, lepszy świat - dodaje reporter TVN24.

Autor:Patryk Rabiega, asty//now

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości