Patryk Michalski: Polska 2050 Szymona Hołowni jest właśnie składana do grobu?
Michał Kobosko: Niestety, mam takie narastające wrażenie i utwierdzam się w nim z każdym kolejnym dniem.
Partia została zarejestrowana zaledwie pięć lat temu, a pan był jej pierwszym przewodniczącym.
Dlatego mówię z trudem i wielkim żalem, że projekt pod nazwą Polska 2050 Szymona Hołowni niestety dobiega końca. Usłyszałem ostatnio, że sama przewodnicząca Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz myśli o rebrandingu. Powinna to zrobić jak najszybciej, bo od czasu, kiedy najpierw została pierwszą wiceszefową, a później szefową partii, to ugrupowanie nie ma już wiele wspólnego z Polską 2050 Szymona Hołowni, jaką zakładaliśmy.
Co się zmieniło?
Właściwie wszystko. Styl zarządzania partią i jej finansami, komunikowania jej działań. Cały ubiegły rok Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przedstawiała na zewnątrz idee, które były wyłącznie jej pomysłami. Nie były w ogóle omawiane we władzach partii i zaskakiwały wielu naszych członków, budziły ich opór i niezgodę. Te czysto prywatne idee były publicznie, niezgodnie z prawdą, prezentowane jako obowiązująca linia partii.