Masz subskrypcję?
- Uważam, że jest to niezwykle zdolny człowiek, pewnie najzdolniejszy, jaki się pojawił w polskiej polityce po 1989 roku - tak o Mateuszu Morawieckim Jarosław Kaczyński mówił 12 grudnia 2017 roku.
Było to zaraz po tym, jak Morawiecki wygłosił w Sejmie swoje pierwsze expose w roli premiera. Przez prezesa PiS ocenione jako "znakomite". To wtedy Morawiecki wszedł do politycznej pierwszej ligi, stał się najbliższym współpracownikiem Kaczyńskiego i zapewne jego największą nadzieją. Ponoć prezes był nim wówczas oczarowany.
Dziś, ponad osiem lat później, te słowa zapewne odbijają się prezesowi czkawką. Chociaż wcale nie musiał zmienić zdania w tej sprawie. Zmieniło się za to niemal wszystko inne - polityczne okoliczności, klimat, a przede wszystkim same relacje z Morawieckim. Zmienił się też sam Mateusz Morawiecki. Prawo i Sprawiedliwość jest na krawędzi rozpadu, a twarzą tego pełzającego politycznego przewrotu jest właśnie były szef rządu.
Jaką drogę przez ostatnią dekadę przeszedł Morawiecki do momentu, który może zdecydować o jego dalszej karierze politycznej?