Pumy nie było, jest śledztwo

Ścieżka wzdłuż stawu jest miejscem spacerów mieszkańców i turystów
Prokurator Elżbieta Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce o śledztwie w sprawie pumy
Źródło wideo: Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce
Źródło zdj. gł.: tvn24.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura w Ostrołęce wszczęła śledztwo w sprawie wywołania fałszywego zagrożenia. Chodzi o informacje o pumie.

3 września w Prokuraturze Rejonowej w Ostrołęce zostało wszczęte śledztwo, dotyczące stworzenia zagrożenia, które nie istniało.

Wszystko zaczęło się w połowie sierpnia, kiedy ktoś zadzwonił na telefon sołtys wsi Rębisze Parcele, położonej w gminie Goworowo (powiat ostrołęcki).

"Ta osoba poinformowała, że obok jego posesji biega puma. Aby uwiarygodnić swój przekaz przesłała zdjęcie pumy na telefon komórkowy pani sołtys" - opisała Elżbieta Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Informacja ta postawiła służby na nogi. Sprawdzały, czy puma przebywa na terenie gminy Goworowo.

"Okazało się, że to była fałszywa informacja" - dodała Łukasiewicz.

Aktualnie podejmowane są czynności śledcze, związane z ustaleniem osoby, która dzwoniła i przesłała zdjęcie.

Informacje o pumach

To nie był pierwszy przypadek informacji o pumie w województwie mazowieckim. Również w sierpniu puma miała być widziana pod Ciechanowem. Wiadomość o zwierzęciu otrzymało Nadleśnictwo Ciechanów, do którego 7 sierpnia wpłynęła informacja od myśliwych z koła łowieckiego "Basior", którzy przekazali, że widzieli dużego kota, prawdopodobnie pumę.

Władze zaapelowały do mieszkańców wsi Osiek-Wólka, Osiek-Aleksandrowo, Osiek Górny i Stare Garnowo, by zachowali szczególną ostrożność i nie wchodzili do lasów i zadrzewień w tych okolicach.

Na tvnwarszawa.pl informowaliśmy również o pumie, która miała być widziana w rejonie miejscowości Stawinoga. Tym razem o zwierzęciu poinformował mieszkaniec, który miał je widzieć podczas spaceru.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: