3 września w Prokuraturze Rejonowej w Ostrołęce zostało wszczęte śledztwo, dotyczące stworzenia zagrożenia, które nie istniało.
Wszystko zaczęło się w połowie sierpnia, kiedy ktoś zadzwonił na telefon sołtys wsi Rębisze Parcele, położonej w gminie Goworowo (powiat ostrołęcki).
"Ta osoba poinformowała, że obok jego posesji biega puma. Aby uwiarygodnić swój przekaz przesłała zdjęcie pumy na telefon komórkowy pani sołtys" - opisała Elżbieta Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
Informacja ta postawiła służby na nogi. Sprawdzały, czy puma przebywa na terenie gminy Goworowo.
"Okazało się, że to była fałszywa informacja" - dodała Łukasiewicz.
Aktualnie podejmowane są czynności śledcze, związane z ustaleniem osoby, która dzwoniła i przesłała zdjęcie.
Informacje o pumach
To nie był pierwszy przypadek informacji o pumie w województwie mazowieckim. Również w sierpniu puma miała być widziana pod Ciechanowem. Wiadomość o zwierzęciu otrzymało Nadleśnictwo Ciechanów, do którego 7 sierpnia wpłynęła informacja od myśliwych z koła łowieckiego "Basior", którzy przekazali, że widzieli dużego kota, prawdopodobnie pumę.
Władze zaapelowały do mieszkańców wsi Osiek-Wólka, Osiek-Aleksandrowo, Osiek Górny i Stare Garnowo, by zachowali szczególną ostrożność i nie wchodzili do lasów i zadrzewień w tych okolicach.
Na tvnwarszawa.pl informowaliśmy również o pumie, która miała być widziana w rejonie miejscowości Stawinoga. Tym razem o zwierzęciu poinformował mieszkaniec, który miał je widzieć podczas spaceru.