Marszałek w kampanii nie chce wystaw w Sejmie

 
Marszałek Schetyna zdecydował, że nie będzie kontrowersyjnych wystaw w Sejmie
Źródło: EAST NEWS
W kampanii w Sejmie nie będzie żadnych prezentacji o treściach politycznych – uznał marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna. I nie przychylił się do wniosku SLD, który chciał pokazać w Sejmie ekspozycję o podziemiu aborcyjnym - pisze "Rzeczpospolita".

- Czekamy jeszcze na pisemne uzasadnienie, ale w piątek dostaliśmy ustnie informację, że nie wolno nam takiej ekspozycji urządzać – powiedział Tomasz Kalita, rzecznik klubu SLD. I dodał: - W gabinecie marszałka usłyszeliśmy, że zadecydował, iż nie wyda zgody na organizowanie w Sejmie w trakcie kampanii wyborczej żadnych pokazów o treściach kontrowersyjnych i politycznych.

Decyzja marszałka Schetyny ma charakter polityczny. Uważam ją za skandal, próbę politycznej cenzury. A przecież Sejm jest miejscem, w którym powinno się również w formie takich prezentacji poruszać ważne tematy historyczne i społeczne. Będziemy się od tej decyzji odwoływać Poseł Marek Balicki z klubu SLD

W Sojuszu mówi się, że wystawa "Piekło kobiet" przygotowaną przez Fundację na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny miałaby być jednym z elementów kampanii wyborczej partii. Jej politycy przygotowują też projekt ustawy o złagodzeniu ustawy aborcyjnej.

"To niedopuszczalne"

Marszałek sprawy nie skomentował, bo był niedostępny. Jego asystentka tłumaczyła, że zakaz dotyczy nie tylko Sojuszu i nie tylko tej wystawy. – W okresie kampanii wyborczej nie będzie można organizować w Sejmie żadnych wystaw mających treści kontrowersyjne czy polityczne. Chodzi o to, by nie pokazywać takich wystaw jak aborcyjna czy dotycząca katastrofy smoleńskiej – powiedziała.

Biuro Prasowe Kancelarii Sejmu uważa, że decyzja marszałka jest zgodna z ustaleniami Konwentu Seniorów z 13 maja. "Propozycja ta została przez Konwent przyjęta ze zrozumieniem i zaakceptowana" – można przeczytać w piśmie Kancelarii do "Rzeczpospolitej".

Kalita zaprzecza: – Nie było ze strony naszego klubu zgody na wprowadzanie takiej formy cenzury.

Poseł Jarosław Zieliński z PiS: - Oczywiście nie ma naszej zgody na pokazywanie w Sejmie wystawy propagującej zabijanie dzieci nienarodzonych. Ale decyzja marszałka, by zakazywać organizowania wystaw, które on jednoosobowo uzna za polityczne, jest niedopuszczalna. W ten sposób utrudnia się opozycji możliwość docierania z istotnymi tematami do opinii publicznej.

Źródło: "Rzeczpospolita"

Czytaj także: