TVN24 | Polska

Szef senackiego klubu PiS rezygnuje z funkcji. Powodem "walka" z nepotyzmem

TVN24 | Polska

Autor:
ads/kg
Źródło:
tvn24.pl
Chochla nepotyzmuTVN24
wideo 2/5
TVN24Chochla nepotyzmu

"Walka" z nepotyzmem w naszych szeregach skutkuje moją rezygnacją z funkcji szefa klubu senackiego i wiceszefa klubu parlamentarnego PiS - poinformował we wtorek senator Marek Martynowski. Sprecyzował, że powodem jego rezygnacji jest wybór Krzysztofa Sobolewskiego na sekretarza generalnego partii.

We wtorek po południu Martynowski umieścił w mediach społecznościowych zdjęcie podpisanego przez siebie dokumentu. Jest on skierowany do Ryszarda Terleckiego, przewodniczącego klubu parlamentarnego PiS. Martynowski poinformował w piśmie, że z dniem 6 lipca rezygnuje z funkcji przewodniczącego klubu senackiego PiS i wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego PiS.

We wpisie Martynowski poinformował, że jego rezygnacja jest spowodowana "walką" z nepotyzmem w szeregach partii rządzącej.

Sprecyzował, że chodzi o "niedzielny wybór sekretarza generalnego". Rada Polityczna PiS na tę funkcję wybrała Krzysztofa Sobolewskiego, dotychczasowego szefa Komitetu Wykonawczego partii. Żona Krzysztofa Sobolewskiego jeszcze niedawno zasiadała w radach nadzorczych trzech spółek Skarbu Państwa: lotniska Szczecin-Goleniów, Anwilu i Orlen Paliwa.

W niedzielę Sobolewski napisał, że jego małżonka nie zasiada już w żadnej z tych rad.

PiS zapowiada walkę z nepotyzmem, ale zostawia furtkę

W weekend na kongresie PiS Jarosław Kaczyński mówił między innymi o nepotyzmie, "zamykaniu się partii" i "syndromie tłustych kotów". W trakcie obrad delegaci przyjęli uchwałę zakazującą najbliższej rodzinie posłów i senatorów PiS między innymi zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa.

W uchwale jest jednak dopisek-wyjątek, że zakaz nie obejmuje osób, które pracują w strukturach SSP ze względu na swoje kompetencje, doświadczenie zawodowe i jednocześnie doszło do nadzwyczajnej sytuacji życiowej.

Marek MartynowskiMateusz Marek/PAP

Autor:ads/kg

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Marek/PAP