W tej sprawie "panowała zgoda". "Potem tradycyjnie odezwał się Kaczyński"

Jarosław Kaczyński
Kierwiński: była zgoda w tej sprawie, a potem tradycyjnie odezwał się Kaczyński
Źródło: TVN24
Zamiast cieszyć się z Polakami, być razem w tej sprawie, Kaczyński musi swoją metodą szukać dziury w całym - powiedział Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, w "Faktach po Faktach" w TVN24, komentując wpis prezesa Prawa i Sprawiedliwości po uwolnieniu Andrzeja Poczobuta. Szef MSWiA komentował też czwartkowe głosowanie nad wotum nieufności wobec ministry klimatu i środowiska oraz wskazał możliwy termin rozwiązania kwestii transkrypcji aktów małżeńskich par jednopłciowych.

We wtorek dziennikarz i aktywista mniejszości polskiej na Białorusi Andrzej Poczobut został uwolniony po pięciu latach z białoruskiego więzienia i wrócił do Polski. Zarówno strona rządząca, jak i prezydent Karol Nawrocki podkreślili ważny udział strony amerykańskiej w negocjacjach z reżimem Alaksandra Łukaszenki.

Informacje o uwolnieniu Poczobuta skomentował prezes PiS Jarosław Kaczyński, który zakwestionował wkład polskiego rządu w sprawę dziennikarza. "Ten dzień mógł nastąpić już wiele miesięcy temu, przy okazji wymiany więźniów w Ankarze. Wówczas rząd Tuska odpuścił tę szansę. Na szczęście lepiej późno niż wcale. To właśnie dlatego sojusz polsko-amerykański ma znaczenie. Gratulacje dla Pana Prezydenta" - napisał na X. 

Wpis Kaczyńskiego skomentował Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, w "Faktach po Faktach" w TVN24. - Można powiedzieć, że była zgoda w tej sprawie, a potem tradycyjnie odezwał się pan poseł Kaczyński. Pan prezes Kaczyński tę zgodę zniszczył - powiedział. 

- Zamiast cieszyć się z Polakami (…) być razem w tej sprawie, (Jarosław) Kaczyński musi swoją metodą szukać dziury w całym - dodał i podkreślił, że uwolnienie Poczobuta to "pokazanie, że państwo polskie nie zostawia tych Polaków, którzy są w potrzebie". 

Szef MSWiA zauważył, że Kaczyński był "najważniejszym politykiem" w obozie Zjednoczonej Prawicy i wtedy PiS "był kompletnie nieskuteczny". - Wczorajsza operacja to była oczywiście i współpraca z sojusznikami, ale przede wszystkim ciężka, codzienna praca i pana premiera Donalda Tuska, pana ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, i też kontakt w tej sprawie z obozem prezydenckim - mówił. 

Co z głosowaniem w sprawie Hennig-Kloski?

Kierwiński był też pytany o czwartkowe głosowanie nad wotum nieufności wobec ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Poseł Polski 2050 Bartosz Romowicz zapowiedział, że zagłosuje za odwołaniem szefowej resortu. Premier Donald Tusk powiedział w połowie kwietnia, że to głosowanie będzie testem dla koalicji 15 października.

Do tych słów odniósł się gość TVN24. - Donald Tusk powiedział rzecz oczywistą. To znaczy, że nie można być w koalicji i obok koalicji. Trzeba się zdecydować. Nie można być po stronie sił demokratycznych i po stronie PiS-u (…). (Tusk) powiedział dość twardym językiem. Zresztą w tych sprawach ma bardzo twarde zasady - mówił. Przyznał, że stanowisko Romowicza jest dla niego "niezrozumiałe".

Szef MSWiA wyraził przekonanie, że w wyniku głosowania ministra pozostanie w rządzie i "jest optymistą w tej sprawie". 

Polityk KO był pytany, czy wobec posłów, którzy będą głosować za dymisją Hennig-Kloski, zostaną wyciągnięte konsekwencje. - Donald Tusk na pewno będzie rozmawiał o tym z panią minister Pełczyńską-Nałęcz. Natomiast na pewno przy jakichkolwiek rachunkach dotyczących większości parlamentarnej posłowie, którzy źle zagłosują, nie będą brani pod uwagę. I na pewno tacy posłowie nie powinni mieć poparcia całej koalicji, czy to w funkcjach sejmowych, na których zasiadają, czy ewentualnie nie powinni reprezentować tejże koalicji w przyszłorocznych wyborach - odpowiedział. 

Kierwiński o transkrypcji aktów małżeńskich: potrzebujemy kilkunastu dni

Minister Kierwiński mówił też o transkrypcji aktów małżeńskich par jednopłciowych po wyroku TSUE. W tej sprawie nastąpił rozdźwięk w koalicji. Informowaliśmy o kulisach sporu pomiędzy MSWiA a resortem cyfryzacji w TVN24+. - Od pierwszych chwil po tym wyroku mówiliśmy, że wyroki TSUE i wyroki polskich sądów będą respektowane, bo to jest naturalne - zaznaczył. 

Minister zapewnił, że współpracuje w tej sprawie z wicepremierem, ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim i "widać horyzont". - Myślę, że potrzebujemy kilkunastu dni, aby ten temat dokończyć - powiedział. 

Jak tłumaczył, to sprawa, która ma "wiele bardzo poważnych implikacji". - W polskim systemie prawnym para, która otrzymuje akt małżeństwa, ma konkretne prawa i właściwe podejście do tego, właściwe opisanie tych kwestii to jest odpowiedzialność moja i ministrów, którzy nadzorują dane resortowe ustawy - wskazał. 

OGLĄDAJ: Kierwiński o uwolnieniu Poczobuta: determinacja jest podstawa sukcesu
Marcin Kierwiński

Kierwiński o uwolnieniu Poczobuta: determinacja jest podstawa sukcesu

Marcin Kierwiński
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: