Jak poinformowała w piątek rzecznik prasowa warmińsko-mazurskiej policji Anna Fic, zatrzymani przez policję mężczyźni mieli się włamywać do maszyn budujących krajową "siódemkę" w gminach Małdyty, Zalewo, Miłomłyn i Pasłęk kilkadziesiąt razy i ukraść z nich kilkaset litrów oleju napędowego.
- Zatrzymanym przedstawiono po 20 zarzutów dotyczących różnych kradzieży, dziś sąd zdecyduje, czy zastosuje wobec nich tymczasowy areszt. Poszkodowanymi w tej sprawie są właściciele maszyn, wycenili oni straty na kilkadziesiąt tysięcy złotych - poinformowała Fic.
Nie tylko paliwo
Szajka kradła także ciągniki z przyczepami i inne maszyny pracujące przy naprawianiu drogi krajowej Warszawa-Gdańsk. - Skradzione maszyny sprawcy sprzedawali na części. W dalszym ciągu szacowane są straty, które spowodowali - poinformowała Fic. Dodała, że policja ustala także paserów, którzy kupowali części skradzionych maszyn.
Źródło: PAP