W czwartek na Ursynowie, równolegle do sesji Rady Warszawy, zwołano nadzwyczajne posiedzenie sesji rady dzielnicy.
W porządku obrad znalazły się dwa punkty: informacja burmistrza i przewodniczącego rady nadzorczej Warszawskiego Szpitala Południowego Roberta Kempy o podjętych działaniach w związku z ujawnionymi nieprawidłowościami w funkcjonowaniu szpitala oraz przyjęcie stanowiska Rady Dzielnicy Ursynów m. st. Warszawy dotyczącego organizacji pracy Szpitala Południowego w Warszawie oraz przeprowadzenia szczegółowej kontroli w tej placówce.
Kempa: nigdy nie leczyłem się w Szpitalu Południowym
Robert Kempa był przewodniczącym rady nadzorczej w Szpitalu Południowym. Zarówno on, jak i pozostali jej członkowie, został z niej usunięty na podstawie decyzji prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, w ramach "odpolityczniania" składów rad nadzorczych spółek medycznych, w których udziały ma miasto.
Kempa przekonywał podczas sesji, że rada nadzorcza nie miała wglądu w informacje o indywidualnych wynagrodzeniach lekarzy. W odniesieniu do saloniku VIP, który miał funkcjonować w placówce i gwarantować politykom Koalicji Obywatelskiej i ich rodzinom przyjęcie oraz badania bez kolejki, burmistrz Ursynowa zapewniał, że nigdy nie korzystał z SOR-u w Szpitalu Południowym.
Wniosek o odwołanie burmistrza
Na koniec sesji radni jednogłośnie przyjęli stanowisko dotyczące przeprowadzenia szczegółowej kontroli w Szpitalu Południowym. Zanim jednak doszło do głosowania, radny projektu Ursynów zwrócił się do gremium z zaskakującą informacją.
- Bardzo duże wątpliwości budzi to, co się działo w Szpitalu Południowym. Dlatego dzisiaj oprócz tego stanowiska, składamy również wniosek o odwołanie pana burmistrza Kempy z funkcji burmistrza dzielnicy Ursynów - zapowiedział radny Łukasz Błaszczyk z Projektu Ursynów, opozycyjnego klubu względem rządzącej na Ursynowie Koalicji Obywatelskiej.
Jak zapowiedział, wniosek w tej sprawie zostanie przekazany na sesji 13 lipca.