"Ozdrowiało 60 tysięcy osób na świecie. To jest grupa pilnie obserwowana"

DOKTOR 1
Prof. Adam Antczak: ryzyko ciężkości przebiegu rośnie razem z wiekiem
Źródło: TVN24

Sam fakt pojawienia się nowego wirusa, pewnej niepewności co do przebiegu epidemii, sprawia, że musimy być bardzo ostrożni. Przede wszystkim zachowajmy spokój. Ta choroba w sensie biologicznym nie różni się znacząco od innych zapaleń płuc - tłumaczył we "Wstajesz i wiesz" TVN24 profesor Adam Antczak, kierownik Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

"KORONAWIRUS. RAPORT" - PROGRAM SPECJALNY TVN24. ODPOWIEDZI NA WASZE PYTANIA

Według wtorkowych danych Ministerstwa Zdrowia, w Polsce u 18 pacjentów potwierdzono zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2. Decyzją premiera, wszystkie imprezy masowe zostały odwołane.

"Musimy być bardzo ostrożni. Przede wszystkim zachowajmy spokój"

O sprawach związanych z epidemią koronawirusa mówił we wtorkowym programie "Wstajesz i wiesz" TVN24 prof. Adam Antczak, kierownik Kliniki Pulmonologii Ogólnej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Podkreślił, że "w 80 procentach zakażenie koronawirusem przebiega bardzo łagodnie lub łagodnie". - To także dotyczy grup wiekowych "plus 65" - dodał. Zaznaczył, że "na szczęście nie każda osoba w wieku senioralnym jest narażona na zakażenie koronawirusem", choć przyznał, że "ryzyko ciężkiego przebiegu u osób w podeszłym wieku dość istotnie rośnie".

- Chcę państwa wszystkich stanowczo poinformować: umieralność (spowodowana koronawirusem - red.) nie jest w istotnym stopniu wyższa od umieralności i przebiegu zapalenia płuc wywołanego przez inne drobnoustroje - podkreślił pulmonolog.

To nie pierwsza i zapewne nie ostatnia pandemia, z jaką mamy do czynienia
prof. Adam Antczak, pulmonolog

- Sam fakt pojawienia się nowego wirusa, pewnej niepewności co do przebiegu epidemii, sprawia, że musimy być bardzo ostrożni. Przede wszystkim zachowajmy spokój. Ta choroba w sensie biologicznym przebiegu zapalenia płuc nie różni się znacząco od innych zapaleń płuc - powiedział prof. Antczak.

Wyjaśnił, że potencjał pandemiczny oznacza, iż dany patogen "dosyć szybko rozprzestrzenia się i skolonizuje wszystkie kontynenty, wywołując epidemie lokalne". - Tak się dzieje z koronawirusem. To nie pierwsza i zapewne nie ostatnia pandemia, z jaką mamy do czynienia - zaznaczył.

"Każde zapalenie płuc u osoby w podeszłym wieku wywołuje różne zmiany w płucach i w całym organizmie"

Lekarz potwierdził, że ryzyko związane z zakażeniem "jest inne u osoby 65-letniej, a zupełnie inne u 80-latka". - Na to nakładają się współchorobowości, choroby przewlekłe. Jeśli mamy do czynienia z kimś, kto choruje na przykład na cukrzycę, przewlekłe choroby układu oddechowego albo ma niewydolność serca, to oczywiście ta sytuacja (zagrożenia) się dodatkowo pogłębia - wyjaśnił.

Przyznał, iż "rzeczywiście, są pojedyncze doniesienia, że koronawirus doprowadza do zmian, które w pewnym stopniu mogą być nieodwracalne". - Pamiętajmy, że każde zapalenie płuc u osoby w podeszłym wieku wywołuje różne zmiany w płucach i w całym organizmie, które mogą mieć charakter nieodwracalny. Chociażby w układzie sercowo-naczyniowym - dodał.

Zalecił "skrajną ostrożność" w stosunku do pojedynczych informacji o "zwłóknieniu płuc", do jakiego ma prowadzić infekcja nowym koronawirusem. - Ozdrowiało 60 tysięcy osób na świecie. To jest grupa pilnie obserwowana. Racjonalne wnioski co do tego, czy coś odwracalnego czy nieodwracalnego nastąpiło w układzie oddechowym, będziemy mogli wysnuć dopiero za jakiś czas - zwrócił uwagę.

DOKTOR 2
Prof. Antczak: racjonalne wnioski będziemy mogli wyciągnąć dopiero za jakiś czas
Źródło: TVN24

"Rozsądny wywiad epidemiologiczny i zimna krew"

- Pamiętajmy, że w tej chwili w Polsce główna grupa pacjentów, którzy mogą być podejrzewani o zakażenie, to osoby, które podróżowały lub miały bezpośredni kontakt z osobami podróżującymi, a przede wszystkim powracającymi z Włoch - stwierdził lekarz. - Na tym etapie rozwoju sytuacji wywiad epidemiologiczny jest absolutnie kluczowy. Pamiętajmy, że jesteśmy w szczycie zachorowań na zakażenia układu oddechowego. Objawy grypy są dokładnie takie same jak koronawirusa. Jeżeli nie mamy wywiadu epidemiologicznego, to nie ma podstawy do uznania pacjenta za podejrzanego - wyjaśniał.

- Nie dalej jak dwa dni temu w naszym szpitalu pojawiła się pacjentka, która powiedziała, że ma duszności, gorączkę i że wróciła z Włoch. Dopiero po dokładnym wywiadzie epidemiologicznym okazało się, że powrót z Włoch nastąpił wiele tygodni temu. A zatem nie było podstaw epidemiologicznych, żeby ją uznać za osobę, która jest w kręgu zainteresowania w tym kontekście - opowiadał. Przyznał, że gdy będzie więcej przypadków zachorowań wśród osób, które nie podróżowały, trzeba będzie "rozszerzyć myślenie o inne możliwości zakażenia".

Podkreślił, że niepokój, jaki wywołuje epidemia koronawirusa, "jest jak każdy strach: ma wielkie oczy". Powtórzył, że kluczowy jest teraz "rozsądny wywiad epidemiologiczny i zimna krew" pracowników ochrony zdrowia.

Koronawirus SARS-CoV-2

Choroba zakaźna COVID-19, wywołana przez koronawirusa SARS-CoV-2, pojawiła się w grudniu w mieście Wuhan w środkowych Chinach. Wirus przenosi się drogą kropelkową. Objawy zakażenia obejmują gorączkę, kaszel, duszności, ból mięśni, zmęczenie.

Świat walczy z koronawirusem. ZOBACZ RELACJĘ W TVN24.PL >>>

Polski Narodowy Fundusz Zdrowia prowadzi całodobową infolinię (tel. 800 190 590) udzielającą informacji o postępowaniu w sytuacji podejrzenia zakażenia koronawirusem.

Aktualnie czytasz: "Ozdrowiało 60 tysięcy osób na świecie. To jest grupa pilnie obserwowana"
Źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Czytaj także: