Profesor Simon: w Polsce może być nawet 60 tysięcy osób zakażonych koronawirusem

TVN24 | Polska

Autor:
mjz/kg
Źródło:
PAP
Profesor Krzysztof Simon o możliwej liczbie zakażeńOddział Zakaźny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu
wideo 2/35
Oddział Zakaźny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we WrocławiuProfesor Krzysztof Simon o możliwej liczbie zakażeń

Nie wiemy, jak epidemia potoczy się w Polsce. Udało się spłaszczyć jej przebieg, ale wciąż pojawia się 300-500 przypadków dziennie w kraju. I to zważywszy na to, że wykonujemy stosunkowo mało testów - powiedział ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu, profesor Krzysztof Simon.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Prof. Simon jest dolnośląskim wojewódzkim konsultantem w dziedzinie chorób zakaźnych, ale, jak zaznacza, wypowiada się jedynie jako ordynator oddziału zakaźnego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu (jednoimienny szpital zakaźny).

Prof. Simon: nie wiemy, jak epidemia potoczy się w Polsce

W poniedziałek profesor przyznał, że nie wiadomo obecnie, jak epidemia COVID-19 potoczy się w Polsce. - Udało się spłaszczyć jej przebieg, ale wciąż pojawia się 300-500 przypadków dziennie w kraju. I to zważywszy na to, że wykonujemy stosunkowo mało testów. Nie wiemy dokładnie, ile osób jest w Polsce zakażonych - powiedział. Dodał, że jeśli przyjąć - jak mówił - "uzasadnioną koncepcję", że jedna piąta pacjentów ma objawy kliniczne i jest testowana, to cztery piąte przechodzi zakażenie bezobjawowo, z nierozpoznaną infekcją.

Profesor Krzysztof Simon o możliwej liczbie zakażeńOddział Zakaźny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu

- Faktem jest, że osoby bezobjawowe w mniejszym stopniu zakażają, bo na przykład nie kaszlą, ale jednak zakażają - powiedział lekarz. Dlatego, jak ocenił, obecnie w Polsce może być nawet 60 tysięcy osób zakażonych koronawirusem.

Czytaj więcej w raporcie tvn24.pl: Koronawirus - najważniejsze informacje >>>

Eksperymentalne terapie w związku z koronawirusem (materiał magazynu "Polska i Świat")TVN24

"Wydaje się, że terapia tymi lekami u części pacjentów rzeczywiście spowolniła progresję choroby"

Prof. Simon pytany był również o skuteczność terapii stosowanych w leczeniu COVID-19 we wrocławskim szpitalu. Pacjentom, którzy wyrażą zgodę, podawane są tu różne kombinacje leków przeciwwirusowych, w których pojawia się m.in. lek o nazwie kaletra. Z kolei w przypadku gwałtownego wysiewu cytokin, które niszczą ustrój chorego, podawany jest bloker interleukiny 6. - Wydaje się, że terapia tymi lekami u części pacjentów rzeczywiście spowolniła progresję choroby, ale to trzeba ocenić na zdecydowanie większej grupie pacjentów - mówił profesor. Dodał, że jego zdaniem najbardziej obiecująca jest terapia blokerem interleukiny 6.

Prof. Simon: nie możemy się jeszcze wypowiedzieć o skuteczności remdesiviru

Prof. Simon był także pytany o działanie leku remdesivir, tworzonego przez amerykańską firmę Gilead, który od niedawna jest podawany tym pacjentom wrocławskiego szpitala, którzy mają zaawansowaną postać COVID-19.

- Dopiero rozpoczęliśmy podawanie tego leku. Aby wypowiedzieć się o jego skuteczności, musimy poobserwować pacjentów - przyznał.

Dodał, że producent remdesiviru wymaga, aby lek był podawany pacjentom w ciężkim stanie. - Z doniesień naukowych wiemy, że lek podawany późno, tak jak chce producent, nie jest tak efektywny, jak byśmy tego oczekiwali, ale poczekajmy na wyniki badań - powiedział profesor, zaznaczając, że jego zdaniem lek powinien być podawany na początku infekcji koronawirusem.

Profesor Krzysztof SimonTVN24

"W zaawansowanym przebiegu tej choroby może dojść do uszkodzenia innych narządów"

Lekarz był też pytany, czy w ciężkim przebiegu COVID-19 mogą występować u pacjentów udary. - W zaawansowanym przebiegu tej choroby może dojść do uszkodzenia innych narządów, nie tylko płuc. Dochodzi też do udarów - mówił, zastrzegając, że takie powikłania dotyczą osób, które wcześniej cierpiały na różne schorzenia. Dodał, że podobne powikłania obserwowane są również w ciężkim przebiegu grypy.

Ordynator, pytany o problemy występujące w szpitalu zakaźnym, wskazał między innymi na brak pielęgniarek i anestezjologów na OIOM-ach takich szpitali.

Autor:mjz/kg

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Raporty: