TVN24 | Polska

"Każda infekcja jest szansą dla wirusa na wykształcenie nowych mutacji"

TVN24 | Polska

Autor:
ft//rzw
Źródło:
TVN24
Skirmuntt: każda z infekcji jest szansą dla wirusa, na wykształcenie nowych mutacjiTVN24
wideo 2/5
TVN24Skirmuntt: każda z infekcji jest szansą dla wirusa, na wykształcenie nowych mutacji

Jeżeli będzie dużo niezaszczepionych osób, to będziemy obserwować więcej infekcji. Im więcej zakażeń, tym jest to bardziej niebezpieczne dla nas, dla odporności wykształconej przez szczepienia – mówiła w "Faktach po Faktach" wirusolożka ewolucyjna Emilia Cecylia Skirmuntt. W ocenie doktora Wojciecha Feleszki na podstawie zaobserwowanego wzrostu liczby zachorowań w innych europejskich krajach, "tylko patrzeć, aż te zachorowania w Polsce zaczną wzrastać". 

W związku z rozprzestrzenianiem się wariantu Delta koronawirusa, w wielu europejskich krajach pogarsza się sytuacja epidemiczna. W Wielkiej Brytanii odnotowano w piątek 27 125 nowych przypadków COVID-19. Z kolejną falą pandemii zmagają się także Rosja czy Portugalia. 

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

O scenariusze pandemii pytani byli w "Faktach po Faktach" Emilia Cecylia Skirmuntt, wirusolożka ewolucyjna z Uniwersytetu Oksfordzkiego oraz dr hab. n. med. Wojciech Feleszko, pediatra, immunolog i pulmonolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

"Każda z infekcji jest szansą dla wirusa"

Pytana o to, czy scenariusz czwartej fali pandemii COVID-19 w Polsce jest prawdopodobny już w sierpniu, Skirmuntt oceniła, że "jak najbardziej jest prawdopodobny, chociaż nie wiem, czy już w sierpniu". - Kiedy ludzie będą wracać z wakacji, kiedy dzieci będą wracać do szkół, to ta czwarta fala jest jak najbardziej prawdopodobna, szczególnie patrząc na liczbę zaszczepionych osób i to, że wariant Delta może zakażać osoby zaszczepione tylko pierwszą dawką – mówiła. 

- Jeżeli będzie dużo niezaszczepionych osób albo tylko połowicznie zaszczepionych, to będziemy obserwować więcej infekcji i każda z tych infekcji jest szansą dla wirusa na wykształcenie nowych mutacji – mówiła Emilia Cecylia Skirmuntt. Jak dodała, "im więcej pojawi się mutacji, tym większa 'szansa', że pojawi się mutacja, która może coś zmienić". - Im więcej zakażeń, tym jest to bardziej niebezpieczne dla nas, dla odporności wykształconej przez szczepienia – oceniła.

W jej opinii wzrostu zachorowań spowodowanych nowym wariantem wirusa "należało się spodziewać". - Wirusy mutują, ten również, szczególnie jeżeli jest tak rozpowszechniony na całym świecie. Będziemy obserwować nowe mutacje, również mutacje bardziej zaraźliwe, i one będą wypierać wcześniejsze mutacje – tłumaczyła.

"Szczepionki nadal działają na wszystkie znane nam warianty"

Skirmuntt podkreśliła, że "szczepionki nadal działają na wszystkie znane nam warianty". – Jeżeli chodzi o wariant Delta, to szczepionki działają nieco słabiej, ale ta ochrona jest nadal na bardzo wysokim poziomie po dwóch dawkach. Cały czas jest na poziomie powyżej 90 procent, jeżeli chodzi o ciężkie zachorowanie, hospitalizację i śmierć z powodu COVID-19 – zwróciła uwagę.

- Szczepionki nadal nas chronią i im więcej osób zaszczepimy w szybszym okresie, tym mniej tych mutacji będziemy obserwować i tym mniejsza "szansa", że kolejne mutacje, które mogą być jeszcze bardziej zaraźliwe, się pojawią – wyjaśniła.

Skirmuntt odniosła się do danych z Wielkiej Brytanii, gdzie mimo przeszło 27 tysięcy zakażeń władze poinformowały w piątek o zaledwie 27 nowych ofiarach śmiertelnych COVID-19. - W Wielkiej Brytanii - zresztą w Izraelu dane są podobne - infekcje mogą wzrastać, ale liczba hospitalizacji i śmierci z powodu COVID-19 jest na niskim poziomie, a te dwa państwa są jednymi z tych, które mają wyszczepialność na wysokim poziomie – zauważyła. Według niej jest to dowód na to, że szczepionki działają i "mogą nas ochronić przed ciężkim zachorowaniem i śmiercią".

"Tylko patrzeć, aż te zachorowania w Polsce zaczną wzrastać"

Doktor Wojciech Feleszko przyznał, że "z uwagą przyglądamy się temu, co się dzieje w Europie". - Widzimy narastanie zachorowań w Portugalii, w Izraelu. Widzimy, że fala spadkowa w Niemczech już się zatrzymała i idzie powoli w górę – mówił.

- Tylko patrzeć, aż te zachorowania w Polsce zaczną wzrastać. Optymistycznie zakładaliśmy, że to będzie jesień, czyli wrzesień, październik, ale wydaje się, że chyba ta czwarta fala zagości u nas troszeczkę wcześniej. Nie wiem, czy to nie będzie już końcówka sierpnia – dodał.

Gość TVN24 zwrócił uwagę, że na przykładzie państw, w których dominuje wariant Delta koronawirusa "widzimy, że zachorowania wśród dzieci stają się częstsze". - Dla przykładu, w Wielkiej Brytanii choruje pięciokrotnie więcej dzieci w czwartej fali niż chorowało w trzeciej fali i dotyczy to dzieci właśnie nieszczepionych – powiedział.

- Środowisko zaszczepione w zasadzie nie ma się czego obawiać. Teraz ta choroba będzie się szerzyć wśród tych osób, które nie są zaszczepione. W przypadku Polski, gdzie poziom wyszczepienia jest jeszcze dramatycznie niski, możemy się spodziewać dużego uderzenia – powiedział.

Wojciech Feleszko: tylko patrzeć, aż zachorowania w Polsce zaczną wzrastaćTVN24

Doktor Feleszko o objawach zakażenia wariantem Delta

Lekarz był dopytywany, czy objawy przy zakażeniu wariantem Delta różnią się od tych, których doświadcza osoba zakażona inną mutacją. - Objawy brzuszne są podnoszone jako jeden z czynników, które mogę troszkę odróżniać [mutację Delta], ale główne objawy są takie same, jak były wcześniej. Objawy zapalenia gardła, kataru, nieżytu nosa, gorączki, objawy biegunkowe, utrata węchu i smaku oczywiście też – wyliczał Feleszko.

Jego zdaniem "trochę potrwa, zanim zobaczymy większą grupę pacjentów i zaczniemy lepiej odróżniać ten nowy wariant w sensie klinicznym". - Myślę, że ten lekarski nos nas w pewnym momencie nie będzie zawodził i będziemy umieli powiedzieć, że to jest ta nowa mutacja – dodał.

Autor:ft//rzw

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24