Kaczyński mówił o "syndromie tłustych kotów". Kongres PiS zareagował uchwałą

KONGRES PIS
Rzeczniczka PiS o uchwałach podjętych podczas kongresu Prawa i Sprawiedliwości
Źródło: TVN24

Współmałżonkowie, dzieci, rodzeństwo oraz rodzice posłów i senatorów PiS nie mogą zasiadać w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa - napisano w uchwale przyjętej podczas kongresu PiS. Dodano, że postanowienia nie obejmują osób, które "zostały zatrudnione lub pracują w spółkach Skarbu Państwa ze względu na swoje kompetencje, doświadczenie zawodowe i jednocześnie doszło do nadzwyczajnej sytuacji życiowej".

W sobotę odbywa się statutowo-wyborczy kongres Prawa i Sprawiedliwości, na którym między innymi wybierane są władze ugrupowania. Zdecydowano, że prezesem na kolejną kadencję zostanie Jarosław Kaczyński.

Kaczyński o "syndromie tłustych kotów"

W wystąpieniu na początku kongresu Kaczyński poruszył kwestię nepotyzmu, jaki pojawił się wśród niektórych członków ugrupowania. W trakcie obrad delegaci przyjęli uchwałę zakazującą najbliższej rodzinie posłów i senatorów PiS między innymi zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa.

- Nasze słabości, których niestety nie brakuje, to jest słabość wynikająca, z nieustannych walk, jakie toczą się wewnątrz naszej organizacji, wewnątrz poszczególnych okręgów partyjnych, które są na ogół tożsame z okręgami wyborczymi, a także niżej. To jest często wypychanie ludzi dobrze przygotowanych, jako konkurentów, potencjalnych konkurentów - opisał.

CAŁE WYSTĄPIENIE JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO PODCZAS KONGRESU PIS

Według Kaczyńskiego "to jest zamykanie się partii" i "syndrom tłustych kotów". - Niechęć do pracy, chęć walki tylko o różnego rodzaju stanowiska - wymieniał. - To jest proszę państwa nepotyzm. On nie jest szeroki, ale z tego opozycja korzysta, niedawno słyszeliśmy to w Sejmie, dokładnie z przykładami, i będzie korzystała - stwierdził.

- Ta łyżka jest ciągle bardzo mała w stosunku do beczki. Beczki naszych sukcesów, ale ja mam jednak wrażenie, że jest coraz większa. I trzeba jasno powiedzieć, że jeżeli tego nie zmienimy, to nie mamy żadnych szans na to, żeby wygrać wybory. Żadnych szans. I dlatego obowiązkiem tego Kongres - przynajmniej takie jest moje przekonanie, mam nadzieję, że je podzielicie - jest załatwić te sprawy - oświadczył prezes PiS.

Kaczyński: Nie brakuje nam słabości. Jeżeli tego nie zmienimy, nie mamy szans na wygraną
Źródło: Zdjęcia organizatora

Co w uchwale przeciwko nepotyzmowi

"Przypadki nepotyzmu w naszych szeregach rzucają cień na całą naszą formację. Podważają jej wiarygodność. Kwestionują fundamentalną dla Prawa i Sprawiedliwości zasadę, że uprawianie polityki rozumiemy jako służbę w interesie dobra wspólnego, jako pracę na rzecz pomyślności Rzeczpospolitej i jej obywateli, a nie jako sposób na osiąganie własnych korzyści" - napisano w uchwale.

Dokument przewiduje, że "współmałżonkowie, dzieci, rodzeństwo oraz rodzice posłów i senatorów Prawa i Sprawiedliwości nie mogą zasiadać w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa".

Zgodnie z uchwałą zakazuje się także "zatrudniania w spółkach Skarbu Państwa członków najbliższej rodziny posłów i senatorów Prawa i Sprawiedliwości - to jest ich współmałżonków, dzieci, rodzeństwa oraz rodziców".

Politycy PiS podczas kongresu
Politycy PiS podczas kongresu
Źródło: Zdjęcia organizatora

Kogo nie obejmują zasady z uchwały?

W uchwale zwrócono uwagę, że powyższe zasady nie obejmują osób, które zostały "zatrudnione/pracują w strukturach spółek Skarbu Państwa ze względu na swoje kompetencje, doświadczenie zawodowe i jednocześnie doszło do nadzwyczajnej sytuacji życiowej".

"Naszym celem jest stworzenie polskiego modelu państwa dobrobytu oraz uzyskanie przez mieszkańców naszego kraju takiego poziomu i jakości życia, jakimi cieszą się obywatele najzamożniejszych państw europejskich" - napisano. Zauważono, że "niestety nie upilnowaliśmy się też przed błędami i niedociągnięciami". "Nie ustrzegliśmy się również przed pokusami, które niesie ze sobą sprawowanie władzy" - przyznano.

W tym kontekście głośno mówiło się w ostatnim czasie o żonie Krzysztofa Sobolewskiego, szefa Komitetu Wykonawczego PiS, która zasiada w trzech radach nadzorczych państwowych spółek. - Moja żona jest osobą prywatną, nie jest osobą publiczną. Jest osobą niezależną, ambitną i o tym, gdzie pracuje, dowiaduję się jako jeden z ostatnich - odpowiadał na to Sobolewski.

Sobolewski: Moja żona jest osobą prywatną. O tym, gdzie pracuje, dowiaduję się jako jeden z ostatnich
Źródło: RMF FM
Czytaj także: