Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.
- Dlaczego komunikatory internetowe, które miały dzieciom ułatwiać naukę i utrzymywanie towarzyskich relacji, stały się jednym z najniebezpieczniejszych miejsc w sieci.
- Jak setki tysięcy najmłodszych trafiają obecnie do aplikacji, w których w ogóle nie powinno ich być.
- Dlaczego eksperci nazywają komunikatory "nowym darknetem".
"Nie wiedziałem, że mają więcej niż jedną grupę klasową. W tym taką bez nauczyciela".
"Nie wiedziałem, że w tej aplikacji może do córki zadzwonić ktoś zupełnie obcy".
"Nie wiedziałam, że ten komunikator można mieć też na komputerze. Myślałam, że po odinstalowaniu z telefonu temat mamy zamknięty".
"Nie wiedziałam, że trzeba mieć trzynaście lat, żeby w ogóle móc z tego korzystać. Wychowawczyni założyła im grupę klasową, gdy byli w czwartej klasie. Nikt nie protestował".
"Byłam naiwna".
"Nie byłem dość czujny".
Gdy w mediach społecznościowych zapytałam naszych czytelników i czytelniczki o doświadczenia ich dzieci z komunikatorami internetowymi, zostałam zasypana wiadomościami. W większości o naprawdę trudnych sprawach.
Do 12-latki zadzwonił na wideo onanizujący się obcy mężczyzna. 11-latkowi koledzy zmienili nick na klasowej grupie na "debil". A innemu kolega "dla żartu" wysyłał przez kilka tygodni filmy pornograficzne.
Ktoś był wielokrotnie usuwany z klasowego kanału, a o kimś innym powstawały specjalne grupy do obrażania go. Niektórzy po takich doświadczeniach zmieniali klasy i szkoły.
Wielu rodziców o trudnościach swoich dzieci dowiadywało się po tygodniach cierpień lub serii naprawdę niebezpiecznych doświadczeń. Część aż do tego momentu nie zdawała sobie sprawy, że dzieci na tych komunikatorach w ogóle nie powinno być, bo ich regulaminy zakładają, że dostępne są od 13. roku życia. Nie zastanawiali się nad tym, bo do zakładania komunikatorów niekiedy namawiali nauczyciele, by ułatwić kontakt z grupą lub inni rodzice, by "dzieciom było się łatwiej zaprzyjaźnić".
Dziwisz się tej niewiedzy?
Nie chodzi o usprawiedliwianie. Ale czy ty za każdym razem czytasz regulamin obowiązujący w ściąganej na telefon aplikacji? I czy ty i twoje dziecko na pewno używacie telefonu tak samo? Niekoniecznie? To właśnie czas, by poważnie porozmawiać o komunikatorach internetowych.
Nawet minister polecał
Przełomowy był rok 2020.