Jak przekazał nasz synoptyk Damian Zdonek, w nadchodzącej dobie pogodę w Polsce będzie kształtował przede wszystkim obszar wyżowy. Oznacza to, że od zachodu napłyną do nas cieplejsze masy znad południowo-zachodniej Europy.
Wędrówka strefy opadów w poniedziałek
W poniedziałek front zokludowany o charakterze frontu chłodnego odsunie się znad terytorium naszego kraju, ale zanim to zrobi, dostarczy trochę deszczu na północnym wschodzie. Według synoptyka można się tam spodziewać opadów rzędu od dwóch do pięciu litrów na metr kwadratowy. Podobnie jak w niedzielę na froncie będzie grzmieć - na Suwalszczyźnie lokalnie pojawią się burze, w których trakcie spadnie od 10 do 20 l/mkw.
O ile w poniedziałek padać będzie tylko w części Polski, o tyle w kolejnych dniach deszcz nawiedzi wiele rejonów kraju. Zgodnie z prognozą naszego synoptyka niektóre dni przyniosą opady o ciągłym charakterze. Szczególnie intensywnie ma padać podczas burz - niewykluczone są sumy rzędu 30 l/mkw. Deszczowa aura potrwa co najmniej do drugiej połowy tygodnia.