Kim jest dziewczyna ze zdjęcia? Zagadka rozwiązana

TVN24 | Polska

Autor:
momo/kg
Źródło:
tvn24.pl
Dowódca RAF podziękował polskim pilotomPolish Embassy UK
wideo 2/5
Polish Embassy UKDowódca RAF podziękował polskim pilotom

Instytut Pamięci Narodowej poprosił o pomoc w ustaleniu danych młodej kobiety z archiwalnej fotografii, którą opublikował parę dni temu w mediach społecznościowych. Z pomocą przyszli internauci. Okazało się, że to Polka Maria Barr, żona brytyjskiego pilota Philipa Rexa Barra, który był dowódcą 107. Dywizjonu Królewskich Sił Powietrznych RAF. Zaginął nad Holandią, a pośmiertne odznaczenie nadane mu przez króla Jerzego VI odebrała Maria. I właśnie z tej uroczystości pochodzi fotografia.

W niedzielę Instytut Pamięci Narodowej udostępnił archiwalną fotografię, na której widać młodą kobietę w polskim mundurze wojskowym. "Postanowiliśmy poznać historię nieznajomej dziewczyny sfotografowanej ponad 70 lat temu na jednej z angielskich ulic" – napisał na Facebooku IPN. "Chcielibyśmy dowiedzieć się, czy pozostała na emigracji, czy też może wróciła do zniszczonej wojenną pożogą Ojczyzny" – dodał Instytut. 

Na fotografii widać młodą kobietę w stalowoniebieskim mundurze wojskowym przynależnym lotnictwu. Na głowie ma furażerkę z polskim orłem. "Poszukiwana ze zdjęcia. Kim Jesteś?" – napisał, zwracając się o pomoc w rozpoznaniu osoby uwiecznionej na zdjęciu pochodzącym z archiwum.

"To Polka, Maria Barr"

Z pomocą przybyli internauci. W sieci pojawiały się liczne tropy, pomysły i sugestie.

Personalia dziewczyny ze zdjęcia udało się ustalić między innymi administratorowi facebookowego fanpage'u o nazwie II Wojna Światowa w Kolorze. "Robiłem to ręcznie, przeglądając kilkaset numerów gazet emigracyjnych i znalazłem w końcu w ''Dzienniku Polskim'' - czytamy we wpisie.

Okazało się, że bohaterka fotografii to Polka, Maria Barr, żona Philipa Rexa Barra, dowódcy 107. Dywizjonu RAF.

"Maria pochodziła z Grodna, jej ojciec był pułkownikiem Wojska Polskiego (mam pewne podejrzenia, że mógł to być Benedykt Chłusewicz). Philip Barr zaginął nad Holandią i pośmiertnie odznaczono go DFC (Distinguished Flying Cross - red.). Odznaczenie odebrała jego żona Maria. Zdjęcie wykonano 8 czerwca 1943 roku po wręczeniu orderów rodzinom poległych przez króla Jerzego VI" - czytamy na fanpage'u.

Do tych samych informacji dotarli autorzy fanpage'u Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie. Według zamieszczonych tam informacji Maria Barr urodziła się w 1923 roku, zmarła natomiast w 2018, a więc dożyła sędziwego wieku 95 lat.

Autor wpisu wyczytał w czasopiśmie PARADA z lutego 1944 roku, że kobieta poślubiła brytyjskiego pilota Philippa Barra w 1941 roku, a rok później poległ on podczas lotu bojowego. "Za jego zasługi Król Jerzy VI wręczył na ręce wdowy nadane mu wysokie odznaczenie lotnicze DFC. Później Maria Barr miała wyjść powtórnie za mąż, tym razem za polskiego lotnika" - pisze.

Z dalszych ustaleń internautów zawartych w komentarzach wynika, że Maria była prawdopodobnie córką pułkownika Benedykta Chłusewicza, oficera Samodzielnej Brygady Brygady Strzelców Podhalańskich, weterana walk w Norwegii wiosną 1940 roku.

Na fanpage'u zamieszczono także zdjęcie nowojorskiej gazety "The Polish Review" z 13 września 1943 roku, na łamach której pojawił się wtedy artykuł o Marii Barr, opatrzony tym samym zdjęciem, które opublikował Instytut Pamięci Narodowej.

IPN potwierdza tożsamość kobiety

Dane te potwierdził we wtorek Instytut Pamięci Narodowej.

"Bardzo cieszymy się, że naszym czytelnikom i innym internautom udało się dojść do tak ważnych materiałów archiwalnych, które jasno wskazują personalia naszej 'nieznanej bohaterki'. Według 'Dziennika Polskiego' (nr 896 z 11 czerwca 1943 roku) to Maria Barr (Barczynska), żona brytyjskiego pilota (dowódcy 107. Dywizjonu RAF) Philipa Rexa Barra, który zginął w 1943 nad Holandią. Na fotografii z Archiwum IPN Maria Barr trzyma w dłoniach jego pośmiertne odznaczenie - D.F.C. (Distinguished Flying Cross), które odebrała osobiście z rąk króla Jerzego VI w tym samym roku" - podał Adam Stefan Lewandowski z IPN.

Jak stwierdził, "na tę chwilę możemy uznać, że sprawa zakończyła się niezwykle szybko i to z wynikiem pozytywnym". Zaznaczył, że mimo to IPN będzie dalej weryfikować kolejne informacje.

"Dziękujemy naszym czytelnikom. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem ich zaangażowania, pasji i wiedzy. Gratulujemy i zapraszamy do dalszego obserwowania naszego profilu, na którym w niedalekiej przyszłości z pewnością będziemy publikować materiały, które wymagają podobnych działań i współpracy" - dodał.

Autor:momo/kg

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Instytut Pamięci Narodowej