TVN24 | Polska

Były szef ICM Marek Michalewicz o pracach podkomisji smoleńskiej: argumentacja pokazana w wystąpieniu była niezwykle nienaukowa 

TVN24 | Polska

Autor:
js/gp
Źródło:
TVN24, Gazeta Wyborcza
Michalewicz: wkład naukowy ICM był zerowy
Michalewicz: wkład naukowy ICM był zerowyTVN24
wideo 2/9
TVN24Michalewicz: wkład naukowy ICM był zerowy

Twierdzenie, że ICM pomógł podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza w zdobyciu jakichkolwiek wyników, czy one są sensowne, czy nie, nie ma żadnych podstaw - mówił w czwartek w "Tak jest" w TVN24 Marek Michalewicz, były szef Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego. Ocenił, że "argumentacja, która była pokazana w wystąpieniu (podkomisji - red.) była niezwykle nienaukowa".

Antoni Macierewicz na poniedziałkowej konferencji podkomisji smoleńskiej przedstawił kolejny raport dotyczący katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku, w którym podtrzymana została teza o wybuchu w samolocie i eksplozji przed rozbiciem się maszyny o ziemię.

Czytaj więcej na Konkret24: Kolejny raport podkomisji Macierewicza o katastrofie w Smoleńsku. Weryfikujemy tezy

Macierewicz, prezentując raport, twierdził: "Podkomisja odtworzyła we współpracy z Narodowym Instytutem Badań Lotniczych w USA, Wojskową Akademią Techniczną w Warszawie, Instytutem Lotnictwa w Warszawie, Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania UW oraz z UKSW strukturę statku powietrznego Tu-154M i przeprowadziła symulację jego lotu oraz uderzenia w ziemię zgodnie z parametrami komisji pani Anodiny i raportu Jerzego Millera".

Marek Michalewicz, były szef Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zaprzeczył tym słowom.  "Absolutnie nigdy nie było żadnej współpracy pracowników naukowych ICM z podkomisją" - przekonywał. Dodał, że podkomisja była "klientem ICM".

Michalewicz powiedział, że komisja smoleńska złożyła "komercyjne zamówienie przeprowadzenia obliczeń na superkomputerze należącym do ICM przez zewnętrznych konsultantów", którzy byli wynajęci i opłaceni przez komisję. Zaznaczył, że obliczeń nie wykonywali pracownicy ICM, ale "wskazani przez komisję ludzie, którym ICM zapewniło odpłatny dostęp".

Michalewicz o raporcie podkomisji smoleńskiej: twierdzenie, że ICM pomógł w zdobyciu wyników, nie ma żadnych podstaw

W czwartek wieczorem w programie "Tak jest" w TVN24 Michalewicz powtórzył, że "wkład naukowy ICM był zerowy". 

- Twierdzenie, że ICM pomógł w zdobyciu jakichkolwiek wyników, czy one są sensowne, czy nie, nie ma żadnych podstaw - podkreślił. 

Pytany, czy udało się skończyć wszystkie obliczenia, powiedział, że "ma wgląd do tak zwanych logów systemowych, które jego pracownicy bacznie obserwowali przez cały czas".  Wyjaśnił, że "logi to zapisy, kiedy został wpuszczony program do komputera (…) ile trwały obliczenia i jaki jest status wyjściowy - czy ten program został zakończony z powodzeniem, czy bez". 

- Okazuje się, że w całym naszym zapisie zadań, które były wrzucane do obliczeń przez pracownikow WAT, było ponad tysiąc, ale chyba około 200 zostało zakończonych sukcesem - mówił gość TVN24. 

- Żeby obliczyć ewolucję czasową tego rodzaju zadań, to jest niezwykle skomplikowane zadanie. To, nawet na najwiekszych superkomputerach, używając tysiące rdzeni obliczeniowych, wymaga godzin obliczeniowych - podkreślał. 

OGLĄDAJ CAŁĄ ROZMOWĘ Z MARKIEM MICHALEWICZEM W TVN24 GO

"To niemożliwe, żeby całą konstrukcję samolotu obliczyć w tak krótkim czasie"

Michalewicz powiedział, że podkomisja chciała na początku wykupić tylko siedmiodniowy dostęp do zasobów obliczeniowych.

- Przekonywałem ich, że jest to śmieszne, że (potrzeba -red.) siedem miesięcy minimum - dodał. Były szef ICM mówił, że "w jednym logu, w którym było tysiąc razy zlecane zadanie do obliczeń, było chyba kilka godzin dosłownie udanych obliczeń". 

- To jest absolutnie niemożliwe, żeby całą konstrukcję samolotu obliczyć w tak krótkim czasie - zaznaczył. 

Michalewicz dodał, że "możliwe, że to były zadania dla małych fragmentów, ale na pewno nie dla całego samolotu, łącznie z wybuchem". Podkreślał, że obliczenie wybuchu "jest niezmiernie skomplikowaną rzeczą z punktu widzenia fizyki i metod obliczeniowych". 

- Coś takiego na pewno nie liczy się 14 minut, czy nawet pół godziny. Dziesiątki godzin trzeba przeliczyć - mówił. 

W jego ocenie "argumentacja, która była pokazana w wystąpieniu (podkomisji - red.) była niezwykle nienaukowa". 

Były szef ICM o raporcie podkomisji smoleńskiej: argumentacja była niezwykle nienaukowa
Były szef ICM o raporcie podkomisji smoleńskiej: argumentacja była niezwykle nienaukowa TVN24

Autor:js/gp

Źródło: TVN24, Gazeta Wyborcza

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości