- Musimy sobie uświadomić, że prezydent Donald Trump, podejmując swoje decyzje, reaguje na pewien geopolityczny kryzys, ale także kryzys Unii Europejskiej - powiedział Karol Nawrocki, kandydat PiS na prezydenta, na spotkaniu z członkami Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce. Stwierdził przy tym, że Unia Europejska "przez długi czas jest i w tożsamościowym, i w ekonomicznym kryzysie".
Prezydent USA Donald Trump w środę podpisał rozporządzenie ustanawiające minimalną 10-procentową stawkę ceł dla towarów z całego świata oraz dodatkowe cła dla większości innych państw, w tym 20-procentowe cło na produkty z Unii Europejskiej.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
Nawrocki o "kryzysie" Unii Europejskiej
Następnego dnia kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powiedział na spotkaniu z członkami Amerykańskiej Izby Handlowej, że to "nie powinno być zaskoczeniem ani dla państwa polskiego, ani dla Unii Europejskiej, bo śledząc kampanię wyborczą pana prezydenta Donalda Trumpa w Stanach Zjednoczonych, wszyscy mogliśmy spodziewać się tego, co się stanie".
Podkreślił, że to, co jest dla niego najważniejsze, to "perspektywa polska tych wydarzeń na linii geopolitycznej i ekonomicznej w kategoriach bezpieczeństwa".
Wyraził przekonanie, że "ani dodatkowe cła, tym bardziej cła odwetowe Unii Europejskiej nie są dobre dla państwa polskiego".
- Sytuacja, w której stanęliśmy, jest zagrożeniem dla polskiego dobrobytu i dla polskiej gospodarki. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę import gazu skroplonego, co będzie oznaczało dla Polski ogromne problemy - ocenił.
Podkreślił, że mówi to jako "zwolennik Polski w Unii Europejskiej", która jednak - jak dodał - "przez długi czas jest i w tożsamościowym, i w ekonomicznym kryzysie".
- Skupiając się na tym, że przez wiele lat Unia Europejska wzmacniała finansowy potencjał Federacji Rosyjskiej, ściągając gaz i ropę z Federacji Rosyjskiej i inwestując środki finansowe, czy także wysyłając technologię i współpracując z Chinami, to musimy sobie uświadomić, że prezydent Donald Trump podejmując wczoraj swoje decyzje, które zapowiadał przecież w kampanii wyborczej, reaguje na pewien geopolityczny kryzys, ale także kryzys Unii Europejskiej - powiedział.
Nawrocki: cła Unii Europejskiej wpłyną negatywnie na dobrobyt
Nawrocki dodał, że "jeśli zostaną wprowadzone cła odwetowe, nie będą dobre dla mojego kraju, dla naszego kraju, dla Polski".
- Już słyszymy, że Unia Europejska zamierza przyspieszyć podpisanie umowy z państwami Mercosur i wiemy, że Unia Europejska będzie podejmowała swoje decyzje wyłącznie w interesie największych państw Unii Europejskiej - Francji i Niemiec. Stąd zapowiedź umowy z państwami Mercosur i próba sprzedaży niemieckich samochodów w Ameryce Południowej. A jednocześnie problemy polskiego rolnictwa, które obiektywnie będą wynikać z umowy z Mercodur, są problemem dla państwa polskiego - mówił.
- Nie jestem rzecznikiem pana prezydenta Donalda Trumpa i moja perspektywa jest polska, ale to, co stało się wczoraj, nie jest dobre dla Unii Europejskiej, nie jest dobre dla Polski. Jestem w głębokich obawach, że cła odwetowe Unii Europejskiej wpłyną negatywnie na dobrobyt w państwie polskim - powiedział Nawrocki.
Nawrocki: jestem gotowy negocjować kwestie celne
Kandydat PiS na prezydenta mówił także, iż jest "zawiedziony, że nie udało nam się w tej sytuacji, przy śledzeniu kampanii prezydenta Donalda Trumpa, zbudować mostów pomiędzy Polską i Stanami Zjednoczonymi". Ocenił, że "straciliśmy szansę jako państwo polskie do budowania relacji Unia Europejska-Stany Zjednoczone, nie wykorzystując momentu polskiej prezydencji w Unii Europejskiej".
Mówił też, że gdy wygra wybory, jest gotowy "do tego, aby w interesie państwa polskiego kwestie celne negocjować bezpośrednio ze Stanami Zjednoczonymi w relacjach bilateralnych".
- Jako zwolennik Polski w Unii Europejskiej mam wiele żalu do Unii Europejskiej, do elit europejskich i myślę, że (...) jestem gotowy do tego, aby budować silne bilateralne relacje ze Stanami Zjednoczonymi przy uszanowaniu oczywiście Unii Europejskiej, którą Polska musi obudzić, bo Unia Europejska jest w głębokim chaosie, a dzisiaj płacimy za to wszyscy cenę - powiedział Nawrocki.
Oświadczenie szefowej Komisji Europejskiej
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w porannym oświadczeniu w czwartek nie podała - jak oczekiwano - wartości towarów z USA, jakie zostaną objęte przez UE cłami odwetowymi w odpowiedzi na 20-procentową stawkę. Przypomniała, że Unia Europejska kończy pracę nad cłami ogłoszonymi w odpowiedzi na podniesienie stawek na stal i aluminium. Mają one wejść w życie 13 kwietnia. Zapowiedziała też, że Komisja Europejska nałoży nowe cła.
Autorka/Autor: js/akw
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Albert Zawada