Według zapowiedzi, w budynku Trybunału na uroczystości obecny będzie między innymi szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki czy dawni współpracownicy Karola Nawrockiego z IPN, jak wiceprezes Karol Polejowski czy Sebastian Pilarski, dyrektor Biura Badań Historycznych IPN. Na liście są też neosędziowie Sądu Najwyższego, wielu prawników przez lata wspierających PiS i goście z zagranicy, jak na przykład były prezes Trybunału Konstytucyjnego Bośni i Hercegowiny.
W czwartek Patryk Michalski, autor programu "News Michalskiego" w TVN24+, ujawnił, że na liście gości znalazł się też honorowy prezes PSL i były marszałek Sejmu Józef Zych. - Nie mamy z tą decyzją nic wspólnego i krytycznie ją oceniamy - powiedział Piotr Zgorzelski, przewodniczący Rady Naczelnej PSL, w rozmowie z Michalskim.
Zych już wcześniej z własnej inicjatywy wszedł do Rady Nowej Konstytucji przy prezydencie, co nie spodobało się ludowcom.
Nazwisko Józefa Zycha zniknęło z listy gości
Nazwisko Zycha zniknęło jednak z listy gości uroczystości w TK. - Józef Zych najprawdopodobniej nie pójdzie do Trybunału. Słyszę, że po tekście zmienił zdanie - mówi nam nieoficjalnie ważny polityk PSL.
Nie udało nam się rano skontaktować z prezesem honorowym PSL. Jeszcze w czwartek rano Józef Zych w rozmowie telefonicznej podtrzymywał swój udział w obchodach 40-lecia TK, a jego obecność - według deklaracji - "miała łączyć, a nie dzielić".
Przemysław Rosati o podwójnych obchodach jubileuszu TK
TK świętuje 40-lecie instytucji. Rocznica obchodzona jest podwójnie. Na piątek zaplanowano międzynarodową konferencję "Prawnonaturalne fundamenty ładu konstytucyjnego" w budynku przy alei Szucha, która jest częścią jubileuszu pod honorowym patronatem prezydenta Karola Nawrockiego. Niemal w tym samym czasie w siedzibie KRS z okazji jubileuszu odbędzie się z kolei konferencja o tym, jak naprawić TK.
- Fakt, że mówimy o alternatywnych obchodach, to mówimy przede wszystkim o tym, że są różne środowiska, które różnie patrzą na to, co dzieje się wokół Trybunału Konstytucyjnego - komentował w TVN24 prezes Naczelnej Rady Adwokackiej i sędzia Trybunału Stanu Przemysław Rosati.
- Niestety też jest tak, że Trybunał Konstytucyjny zaczyna być postrzegany jako Trybunał czyjś, to znaczy niewspólny, niepolskiego państwa - mówił. - Nie mówimy o tym, że Trybunał należy do obywateli, tylko Trybunał poprzez swoje działania - mówię tu o tych działaniach, które permanentnie mają miejsce przez ostatnie 11 lat - stał się takim organem, który przestał de facto służyć obywatelom - stwierdził Rosati.
Prezes NRA ocenił, że "alternatywne obchody są takim mocnym obrazem kryzysu Trybunału Konstytucyjnego czy szerzej - kwestii dotyczącej interesów obywateli".