Dzieci bawiły się kanistrami z benzyną przy ognisku, ośmiolatek poważnie poparzony

policja
Ośmiolatek poparzony płonącą benzyną
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Ochotnicza Straż Pożarna w Gościnie
Do szpitala w Szczecinie przetransportowano ośmioletniego chłopca, który w Jarogniewie pod Kołobrzegiem doznał rozległych poparzeń. Do wypadku doszło po tym, jak zapaliła się benzyna z kanistrów, którymi bawiło się troje dzieci. Chłopiec jest w stanie ciężkim.

Informację o wypadku służby ratunkowe otrzymały w piątek przed godziną 21. We wsi Jarogniew (gmina Gościno, powiat kołobrzeski) dziecko doznało rozległych oparzeń ciała. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że troje dzieci bawiło się kanistrami z benzyną przy ognisku. W wyniku zapłonu jednego z kanistrów benzyną zostało oblane ośmioletnie dziecko - poinformował rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie asp. Dariusz Schacht.

Dramatyczne skutki zabawy z ogniem. Ośmiolatek w szpitalu
Źródło: TVN24

Chłopiec z poparzeniami trafił do szpitala

W akcji ratunkowej brały udział dwa zastępy strażaków i zespół ratownictwa medycznego. Wstępnie służby informowały, że o poparzeniach obejmujących około 70 procent powierzchni ciała.

Ośmiolatek jest w szpitalu w ciężkim stanie
Źródło: TVN24

- Poparzony został ośmioletni chłopiec. W pierwszej chwili ratownicy oszacowali na podstawie oględzin nadpaleń ubrania chłopca, że poparzenia mogą obejmować 70 procent powierzchni ciała. Później okazało się, że są w mniejszej skali - powiedział nam Damian Romańczuk z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kołobrzegu.

Chłopiec trafił do szczecińskiego szpitala "Zdroje".

- Ma poparzone około 40 procent ciała. To oparzenia drugiego i trzeciego stopnia. Pacjent jest w stanie ogólnym ciężkim - poinformowała Natalia Dorochowicz, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.

- Dziecko jest na intensywnej terapii, utrzymywane w stanie śpiączki farmakologicznej. Gdy jego stan się poprawi, trafi na oddział poparzeniowy. Za wcześnie jednak mówić, kiedy to się stanie - przekazała Katarzyna Stróżyk, rzeczniczka szpitala Zdroje.

Prokuratura wszczyna postępowanie

Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora.

- Według dotychczasowych ustaleń do zdarzenia doszło około 20.40. W tym czasie dzieci były pod opieką dziadków. Znalazły kanister z benzyną i rozpaliły ognisko. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi prokuratura - powiedziała Pamela Kiljan z Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu.  

OGLĄDAJ: Oglądaj dłuższe "Fakty" w TVN24+
pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Czytaj także: