Informację o wypadku służby ratunkowe otrzymały w piątek przed godziną 21. We wsi Jarogniew (gmina Gościno, powiat kołobrzeski) dziecko doznało rozległych oparzeń ciała. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że troje dzieci bawiło się kanistrami z benzyną przy ognisku. W wyniku zapłonu jednego z kanistrów benzyną zostało oblane ośmioletnie dziecko - poinformował rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie asp. Dariusz Schacht.
Chłopiec z poparzeniami trafił do szpitala
W akcji ratunkowej brały udział dwa zastępy strażaków i zespół ratownictwa medycznego. Wstępnie służby informowały, że o poparzeniach obejmujących około 70 procent powierzchni ciała.
- Poparzony został ośmioletni chłopiec. W pierwszej chwili ratownicy oszacowali na podstawie oględzin nadpaleń ubrania chłopca, że poparzenia mogą obejmować 70 procent powierzchni ciała. Później okazało się, że są w mniejszej skali - powiedział nam Damian Romańczuk z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kołobrzegu.
Chłopiec trafił do szczecińskiego szpitala "Zdroje".
- Ma poparzone około 40 procent ciała. To oparzenia drugiego i trzeciego stopnia. Pacjent jest w stanie ogólnym ciężkim - poinformowała Natalia Dorochowicz, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.
- Dziecko jest na intensywnej terapii, utrzymywane w stanie śpiączki farmakologicznej. Gdy jego stan się poprawi, trafi na oddział poparzeniowy. Za wcześnie jednak mówić, kiedy to się stanie - przekazała Katarzyna Stróżyk, rzeczniczka szpitala Zdroje.
Prokuratura wszczyna postępowanie
Okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci pod nadzorem prokuratora.
- Według dotychczasowych ustaleń do zdarzenia doszło około 20.40. W tym czasie dzieci były pod opieką dziadków. Znalazły kanister z benzyną i rozpaliły ognisko. Dalsze postępowanie w tej sprawie prowadzi prokuratura - powiedziała Pamela Kiljan z Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu.