Trasa koncertowa Ariany Grande, zatytułowana "Eternal Sunshine", ma zakończyć się w Londynie 1 września. Potem, według zapowiedzi rzeczniczki piosenkarki, "Ariana wycofa się z życia publicznego". Jak przekazała magazynowi "People" przedstawicielka 33-letniej artystki, Ariana "nie może się doczekać zakończenia trasy, i zakończenia jej na wysokim poziomie, zarówno w zdrowiu, jak i szczęściu, a następnie zrobi sobie zasłużoną przerwę od pracy i występów publicznych, które doprowadziły do niekończącej się, ciągłej publicznej kontroli".
Komentarze na temat wyglądu Ariany Grande
W ostatnich latach tematem publicznej dyskusji stał się wygląd i stan zdrowia Ariany Grande. W kwietniu 2023 roku po fali komentarzy na temat tego, jak zeszczuplała, piosenkarka wydała rzadkie - co podkreślały wówczas amerykańskie media - i bardzo osobiste oświadczenie. W nagraniu zamieszczonym na TikToku mówiła, że powinniśmy być "delikatniejsi", komentując czyjś wygląd, "bez względu na wszystko".
Podkreślała też, że choć zdaje sobie sprawę, że niektórzy użytkownicy mediów społecznościowych nie mają złych intencji, a wręcz myślą, że wygłaszają komplementy, jej zdaniem najlepiej jest unikać dyskusji na temat czyjegoś wyglądu. "Wiem dobrze, że dla mnie osobiście moje (dawne) ciało, do którego porównujecie moje obecne ciało, było najbardziej niezdrową wersją mojego ciała. Używałam wielu antydepresantów, piłam, jadłam kiepsko i byłam w najgorszym punkcie mojego życia, kiedy wyglądałam - jak uważacie - na zdrową. Ale w rzeczywistości zdrowa nie byłam" - mówiła.
Zaapelowała też: "Bądźcie delikatni dla siebie nawzajem oraz dla samych siebie (...) Myślę, że jesteście piękni bez względu na to, przez co przechodzicie, bez względu na swoją wagę, bez względu na to, jak wam się podoba wasz makijaż w ostatnich dniach, bez względu na to, jakie zabiegi przechodziliście, albo nie przechodziliście. Myślę, że po prostu jesteście piękni".
Dyskusja o wyglądzie piosenkarki ponownie się zaostrzyła
Rok później w utworze "Yes, And?" z albumu "Eternal Sunshine" temat powrócił. Ariana Grande śpiewała między innymi: "Nie komentuj mojego ciała, nie odpowiadaj / Twoje sprawy są twoje, a moje są moje". Komentarze jednak nie milkły, a ostatnio, po opublikowaniu teledysku do singla "Petal", ponownie się zaostrzyły. Sam album "Petal", który ukazał się 31 lipca, ma być zaś - według informatora "People" - "pieśnią bojową, hymnem o pełnej miłości i nienawiści relacji z publicznością oraz o jej toksyczności".
Rzeczniczka gwiazdy informując o wycofaniu się Grande z życia publicznego przekazała jednak magazynowi "People", że "trasa była dla Ariany pięknym doświadczeniem" i że 33-latka "kocha swoich fanów i bardzo cieszyła się każdą minutą" koncertów.
Nie wystąpi z Jonathanem Baileyem
Zrobienie sobie przerwy od publicznych występów oznacza w przypadku Ariany Grande znaczącą zmianę planów. Nie pojawi się między innymi w musicalu "Sunday in the Park with George". Premiera miała odbyć się latem przyszłego roku w londyńskim Barbican Centre, a Grande miała wystąpić u boku swojego kolegi z filmu "Wicked", brytyjskiego aktora Jonathana Baileya.
Po ogłoszeniu decyzji piosenkarki fani wyrazili zarówno wsparcie dla niej, jak i troskę o jej zdrowie. Hasło #weloveyouariana stało się popularnym hashtagiem w mediach społecznościowych.