Zmiany kadrowe w polskim wojsku. Prezydent mianował nowych dowódców

10 1540 duda org tvp-0002
Prezydent mianował generała broni Wiesława Kukułę na szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego

Prezydent Andrzej Duda, zwierzchnik Sił Zbrojnych, dokonał zmian na najwyższych stanowiskach dowódczych w polskiej armii. Wręczył nominację na stanowisko szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generałowi broni Wiesławowi Kukule i na dowódcę operacyjnego rodzajów sił zbrojnych generałowi dywizji Maciejowi Kliszowi. Rezygnacje z tych funkcji złożyli wcześniej prezydentowi generał Rajmund Andrzejczak i generał broni Tomasz Piotrowski.

Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał Rajmund Andrzejczak i dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych generał broni Tomasz Piotrowski zrezygnowali ze stanowisk.

W związku z tym prezydent Andrzej Duda dokonał zmian na najwyższych stanowiskach dowódczych w Siłach Zbrojnych RP. Na początku uroczystości prezydent zwolnił ze stanowisk generała Rajmunda Andrzejczaka i generała broni Tomasza Piotrowskiego.

Następnie generał broni Wiesław Kukuła został zwolniony ze stanowiska dowódcy generalnego rodzajów sił zbrojnych i jednocześnie otrzymał nominację na szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Generał dywizji Maciej Klisz został zwolniony ze stanowiska dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej i jednocześnie otrzymał nominację na dowódcę operacyjnego rodzajów sił zbrojnych.

CZYTAJ WIĘCEJ: Najważniejsi polscy dowódcy podali się do dymisji

gen 1
Prezydent dokonał zwolnień i powołań na stanowiska w wojsku

Kim są nowi dowódcy

Nowy szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał broni Wiesław Kukuła od lutego do tej pory był dowódcą generalnym rodzajów sił zbrojnych. To znaczy, że w czasie pokoju podlegała mu większość wojsk operacyjnych. Wcześniej, od września 2016 roku, był twórcą i pierwszym dowódcą Wojsk Obrony Terytorialnej. W przeszłości dowodził Jednostką Wojskową Komandosów w Lublińcu.

Nowy dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych generał dywizji Maciej Klisz to dotychczasowy dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej i następca generała Kukuły na tym stanowisku. W dowództwie WOT służył od 2016 roku - najpierw jako szef sztabu, potem, od 2020 roku jako zastępca dowódcy. Również ma na koncie służbę w Jednostce Wojskowej Komandosów, a także w ówczesnej 6 Brygadzie Desantowo-Szturmowej w Krakowie.

Generał broni Tomasz Piotrowski był obecny w Pałacu Prezydenckim podczas uroczystości. Tymczasem generała Rajmunda Andrzejczaka nie było. Sztab Generalny Wojska Polskiego o godzinie 14.56, a więc na ponad godzinę przed uroczystością, opublikował na platformie X wpis, w którym poinformował, że "w Pradze trwa spotkanie szefów obrony państw V4".

"Generałowie dyskutują na temat współpracy czterech państw podczas trwającego czeskiego przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej, wsparcia dla Ukrainy oraz implikacji kryzysu bliskowschodniego na sytuację bezpieczeństwa w Europie" - dodano. Do wpisu dołączono fotografię, na której widać generała Andrzejczaka.

Prezydent nominuje nowych dowódców

Uroczystość wręczenia nominacji odbyła się w Pałacu Prezydenckim. Po niej swoje wystąpienie miał prezydent.

- Cieszę się, że pan generał należy do tych ludzi, którzy nie tylko chcą ojczyźnie służyć, ale którzy przede wszystkim także gotowi są w trudnych momentach brać na siebie odpowiedzialność za ważne, czy też wręcz najważniejsze sprawy związane z dbaniem o bezpieczeństwo ojczyzny, dbaniem o bezpieczeństwo obywateli, ze służeniem Polsce, z pełnym oddaniem i profesjonalizmem - zwrócił się Duda do generała Kukuły. 

- Gratuluję panu generałowi tej nominacji. To jest stanowisko wielce odpowiedzialne. Szef Sztabu Generalnego to pierwszy żołnierz Rzeczypospolitej - podkreślił. 

Generał broni Tomasz Piotrowski (drugi od lewej)
Generał broni Tomasz Piotrowski (drugi od lewej)

Następnie prezydent zwrócił się do obu nowo mianowanych wojskowych. - Dziękuję panom ogromnie za ostatnie dni, kiedy trzeba było dosłownie w ciągu minut podejmować decyzje o ewakuacji, o ratowaniu naszych rodaków z Bliskiego Wschodu, z Izraela. Kiedy trzeba było rozmawiać z naszymi pilotami, kiedy trzeba było wydać rozkazy, kiedy trzeba było naszych pilotów wysłać z misjami ewakuacyjnymi - powiedział.

- Dziękuję, że wszystkie procesy decyzyjne przebiegły w sposób tak sprawny. Dziękuję za wzięcie na siebie odpowiedzialności za realizację tej niezwykle ważnej operacji. Ona była i jest bardzo potrzebna. Dziękuję, że znakomicie wpisaliście się, panowie, tymi decyzjami, także w historię polskich Sił Zbrojnych, w tych najlepszych dla nich momentach. Tak to jest, pokazują to ostatnie czasy, że kiedy trzeba podejmować odpowiedzialność, działać szybko i w sposób zdecydowany, a jednocześnie mądry i odpowiedzialny przy wielkiej presji, sprawdzają się żołnierze, którzy mają doświadczenie w wojskach specjalnych - mówił prezydent Duda. 

Duda: ustrój polskiej armii, jej system dowodzenia i kierowania, wymaga pewnych korekt

Prezydent wskazywał, że sytuacja w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie jest trudna. - Nikt do końca nie jest w stanie dzisiaj przewidzieć, co będzie. Wzięcie na siebie odpowiedzialności za prowadzenie dzisiaj akcji realizowanych przez Wojsko Polskie, za wykonywanie zadań, które są tak potrzebne dla bezpieczeństwa Rzeczypospolitej i dla bezpieczeństwa obywateli, zasługuje na wielki szacunek - mówił dalej Andrzej Duda.

duda
Prezydent Duda przemawiał podczas uroczystości wręczenia nominacji dla nowych dowódców

Według niego "ten czas jest trudny także przez to, że wyciągamy wnioski z tych działań, które do tej pory były realizowane". - I wiemy o tym, że dzisiaj również i ustrój polskiej armii, jej system dowodzenia i kierowania, wymaga pewnych korekt, które wynikają z doświadczeń zdobytych w tych sytuacjach wojennych, które nas otaczają - powiedział.

- Jak panowie wiecie, złożyłem jakiś czas temu do laski marszałkowskiej projekt ustawy, która na nowo reguluje te kwestie, między innymi także i przekształcając właśnie strukturę ustrojową polskiej armii. Między innymi poprzez propozycję stworzenia dowództwa połączonego, to znaczy połączenia dowództwa operacyjnego i generalnego w ramach jednej struktury. Wierzę w to, że to się stanie w najbliższym czasie. Wkrótce będziemy mieli nowy parlament, który uchwali tą prezydencką propozycję, jako że będzie zobligowany do zajęcia się nią w trybie jak najszybszym - oznajmił prezydent.

CZYTAJ WIĘCEJ: Prezydencki projekt ustawy w Sejmie. Ma zmienić system dowodzenia armią

- Dziękuję, że panowie podejmując te nowe obowiązki, tę wielką odpowiedzialność, którą na siebie bierzecie, pokazując tę gotowość do służenia ojczyźnie, zarazem jesteście gotowi także i podjąć na siebie obowiązek realizacji tych jakże potrzebnych zmian - zwrócił się ponownie do generałów Andrzej Duda. 

gen 2
Prezydent Andrzej Duda przemawiał po wręczeniu nominacji dla dowódców

Błaszczak: to są doświadczeni dowódcy

Po uroczystości wręczenia nominacji minister obrony Mariusz Błaszczak, który również był na niej obecny, wygłosił oświadczenie. Jak powiedział, "w sytuacji, w której dwóch generałów zdecydowało się zdjąć mundur żołnierza Wojska Polskiego, natychmiast zostali powołani ich następcy". - To są doświadczeni dowódcy. To dowódcy, którzy dowodzili zarówno na misjach Wojskiem Polskim, jak i dowodzili Wojskiem Polskim tu, w naszej ojczyźnie - powiedział. Według niego "gwarantują" oni, że proces modernizacji wojska "będzie przebiegał sprawnie".

- Będziemy wzmacniać Wojsko Polskie zarówno jeżeli chodzi o liczebność, a więc będą powstawały nowe jednostki wojskowe, szczególnie we wschodniej części naszego kraju, jak i będziemy wzmacniać Wojsko Polskie również jeśli chodzi o wyposażenie w nowoczesną broń - mówił między innymi Błaszczak.

Jak przekonywał, nieprawdą są doniesienia - o których mówił we wtorek lider PO Donald Tusk - że 10 wysokich rangą oficerów złożyło dymisje w Dowództwie Generalnym.

Dziennikarze zadawali również szefowi MON pytania, ale ten nie odpowiadał na nie.

Minister Błaszczak o rezygnacji dowódców i powołaniu nowych
Źródło: TVN24

Siewiera: ciągłość dowodzenia nie jest zagrożona

Wcześniej we wtorek, po naradzie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, z dziennikarzami rozmawiał szef BBN Jacek Siewiera.

Mówił, że decyzja generałów "zostanie przyjęta przez prezydenta". Przekazał, że prezydent "w porozumieniu z ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem podjął decyzję o wyznaczeniu i mianowaniu nowych dowódców". Zapowiedział wtedy, że jeszcze we wtorek dojdzie do "zmian kadrowych na najważniejszych stanowiskach".

Jak dodał, z punktu widzenia prezydenta i BBN absolutnie kluczowe jest zachowanie ciągłości dowodzenia i sprawność prowadzenia działań, choćby takich, jak ewakuacja z terytorium Izraela. - Tę operację koordynuje Dowództwo Generalne, więc ciągłość zadań nie jest w żaden sposób zagrożona. A działania całości wojsk będą kontynuowane pod nowym kierownictwem - poinformował Siewiera.

CZYTAJ WIĘCEJ: Co nas czeka po rezygnacji generałów?

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: