Gdzie może powstać nowa baza USA w Polsce? Szef MON: jest kilka lokalizacji

Władysław Kosiniak-Kamysz
Kosiniak-Kamysz o nowej bazie USA: jest kilka lokalizacji, które zostały już zrewidowane przez Polskę
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Polska chce, aby USA utworzyły w Polsce nową, stałą bazę wojskową. - Rozmawiamy na temat przygotowań do utworzenia takiej bazy, więc proces podejmowania tej decyzji w Pentagonie cały czas trwa - powiedział minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz w "Rozmowie Piaseckiego". Mówił też o potencjalnych lokalizacjach.

Szef MON ogłosił w zeszłym tygodniu, że Polska będzie starać się o utworzenie "nowej, stały bazy USA w Polsce". Propozycja miała zostać już przedstawiona szefowi Pentagonu, Pete'owi Hegsethowi.

W "Rozmowie Piaseckiego" Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że propozycja Polski powiązana jest z deklaracją prezydenta Donalda Trumpa o wysłaniu do Polskich dodatkowych 5 tysięcy żołnierzy. - Po tej deklaracji jest mój wniosek o umieszczenie stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce,  wniosek do sekretarza wojny - mówił.

Jak podkreślił, "jesteśmy w codziennym kontakcie z Pentagonem". - Rozmawiamy na temat przygotowań do utworzenia takiej bazy, więc ten proces podejmowania tej decyzji w Pentagonie i jakie to mają być jednostki, on cały czas trwa -  mówił Władysław Kosiniak Kamysz w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24.

Szef MON o możliwych lokalizacjach

Zapytany, gdzie dokładnie stała baza USA w Polce miałaby powstać, szef MON zdradził, że "jest kilka lokalizacji, które zostały już zrewidowane przez polską stronę w kontakcie ze stroną amerykańską". Jak dodał, "mamy bardzo dobre lokalizacje w Wielkopolsce, na Dolnym Śląsku. Myślę, że to są atrakcyjne, dobre miejsca". 

- Jeżeli wojska amerykańskie są w Polsce, to niezależnie, czy to jest północny wschód, w Szczecinie, gdzie mamy wojska sojusznicze, czy na poligonie w Orzyszu na Warmii i Mazurach, wszędzie, gdzie będą wojska amerykańskie w Polsce to tylko dobrze dla Polski - powiedział.

Kiedy decyzja USA?

Kosiniak-Kamysz zaznaczył też, że Polska na razie czeka na decyzję Pentagonu w tej sprawie. - Polityka jest tylko dla długodystansowców. Ci, którzy myślą, że to jest sprint, to szybko wypadają. To jest bieg długi, bieg z przeszkodami - opisał.

Jak dodał, "jesteśmy w roku 250. rocznicy deklaracji niepodległości Stanów Zjednoczonych, więc warto mieć wygórowane marzenia". - Za chwilę będziemy brać udział w uroczystościach tutaj w Warszawie i w Stanach Zjednoczonych. Więc taki symboliczny moment tego roku, kiedy zapadłaby decyzja o nie tylko zwiększeniu, ale właśnie o stałej, zwiększonej obecności, byłby czymś pięknym - powiedział szef MON.

Kosiniak-Kamysz: Polska ma na tym zyskać

W maju wyszło na jaw, że do Polski nie dotrą żołnierze USA, którzy mieli przybyć tu w ramach rotacji.

- Rotacja na tamtym etapie została wstrzymana, więc i ci żołnierze, którzy mieli przyjechać, nie dotarli do Polski - przyznał szef MON. Jak dodał, "rotacja została wstrzymana, ale nie ma to w żaden sposób wpływu na całokształt obecności wojsk amerykańskich w Polsce".

- Ważna jest deklaracja na przyszłość, że trwa proces planowania. Generał Grynkiewicz, głównodowodzący wojsk amerykańskich, rozmieszcza teraz siły i środki w Europie.  I Polska ma na tym zyskać, a nie stracić - ocenił Kosiniak-Kamysz.

OGLĄDAJ: Mocne słowa ministra obrony o prezydencie. "Tego nie mogę mu wybaczyć"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: