Szef MSZ o "nareszcie dobrej wiadomości" w sprawie ekshumacji

Brzozowy krzyż na skraju lasu przy tzw. trupim polu w rejonie wsi Ostrówki na Ukrainie. Doszło tam do zbrodni wołyńskiej
Trwają przygotowania do pierwszych od lat ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej - we wsi Puźniki
Źródło: Paweł Szot/Fakty TVN

Przewodnicząca Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie Karolina Romanowska otrzymała od strony ukraińskiej zgodę na poszukiwania i ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej w Ugłach w Ukrainie. Zginęli tam również członkowie jej rodziny. Romanowska przekazała na X, że prace "są wstępnie zaplanowane na maj tego roku". Jej wpis udostępnił szef dyplomacji Radosław Sikorski, pisząc, że to "nareszcie dobra wiadomość".

Szef MSZ Radosław Sikorski opublikował w piątek na X wpis o treści "nareszcie dobra wiadomość". Udostępnił pod nim post Karoliny Romanowskiej, przewodniczącej Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie. Ta potwierdziła, że otrzymała zgodę na poszukiwania polskich ofiar rzezi wołyńskiej w Ugłach.

"Poinformowałam o tym stronę polską i poprosiłam o reprezentację Instytut Pamięci Narodowej oraz wsparcie Ministerstwa Kultury. To ważny krok w stronę pamięci i pojednania" - napisała. Dodała, że "prace zaplanowano na maj tego roku".

Prace poszukiwawcze zaplanowano na maj

Sprawę szerzej opisała Wirtualna Polska, której tekst udostępniła szefowa stowarzyszenia.

Jak w nim czytamy, "Romanowska, jako pierwsza osoba prywatna, złożyła w 2024 roku formalny wniosek o ekshumację szczątków ofiar w miejscowości Ugły (obwód rówieński)". "Jej działania, choć początkowo spotkały się z chłodną odpowiedzią administracji ukraińskiej, doprowadziły do przełomu: zgodnie z oficjalną odpowiedzią, koordynację ekshumacji przejmie ukraiński Instytut Pamięci Narodowej" - dodano.

"Prace poszukiwawcze w Ugłach są wstępnie zaplanowane na maj 2025 roku" - brzmi fragment pisma ukraińskiego IPN, które otrzymała Romanowska i które cytuje WP. Przekazano, że zgoda na ekshumację obejmuje również 18 członków rodziny Romanowskiej.

Portal przytacza też inne fragmenty pisma.

"W odpowiedzi na Pani wcześniejsze zapytanie dotyczące możliwości przeprowadzenia prac poszukiwawczych na miejscach pochówków członków Pani rodziny w miejscowości Ugły (obecnie w granicach gminy miejskiej Sarny, rejon Sarny, obwód rówieński), przewidziano: - W 2025 roku zaplanowano realizację działań związanych z badaniem miejsc pochówków osób poległych lub zaginionych podczas II wojny światowej w miejscowości Ugły. Projekt ten został uwzględniony w oficjalnym planie działań Instytutu i przewidziano na ten cel środki finansowe. Przedsięwzięcie jest realizowane we współpracy z Komunalnym Przedsiębiorstwem (...) we Lwowie, które uzyskało zgodę Rówieńskiej Obwodowej Administracji Państwowej oraz Ministerstwa Kultury i Komunikacji Strategicznych Ukrainy" - czytamy w nim.

"Pierwszy realny krok do rozpoczęcia ekshumacji"

Jak oceniła Romanowska w rozmowie z WP, "to pierwszy realny krok do rozpoczęcia ekshumacji na Wołyniu". "To nie tylko moja osobista sprawa. To szansa dla tysięcy rodzin z Polski, które od lat czekają na możliwość godnego pochówku swoich bliskich. Poświęciłam tej sprawie dwa lata starań i rozmów z ekspertami" - podkreśliła.

Według niej "sprawa Wołynia przez lata była wykorzystywana do dzielenia naszych narodów". "Było w niej wiele zakrętów, trudnych momentów dla mnie. Dzisiejszy dzień pokazuje, że można budować mosty na prawdzie i szacunku. Doceniam, że to strona ukraińska deklaruje poniesie kosztów badań" - powiedziała Romanowska.

Według Wirtualnej Polski "to oznacza odejście od dotychczasowej polityki – wcześniej Ukraina odmówiła lub nie rozpatrzyła 65 wniosków zgłaszanych przez polski IPN". "Teraz, po latach impasu, następuje zmiana podejścia, otwarcie procedur i konkretny plan działania - wynika z dokumentu" - pisze portal.

"Wcześniej Instytut Pamięci Narodowej Ukrainy zadeklarował gotowość do współpracy z polską stroną oraz polskimi rodzinami ofiar. W oficjalnym komunikacie zapowiedziano, że już w 2025 roku rozpoczną się pierwsze prace terenowe, a powołana zostanie wspólna grupa robocza ekspertów ds. poszukiwań i ekshumacji" - dodano.

Ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej

Do zbrodni w Ugłach doszło w maju 1943 roku. Szacuje się, że zginęło tam ponad 100 Polaków.

Pod koniec listopada 2024 roku podczas wspólnej konferencji prasowej ministrów spraw zagranicznych Polski i Ukrainy, Radosława Sikorskiego i Andrija Sybihy, ogłoszona została decyzja o zniesieniu obowiązującego od 2017 roku moratorium na poszukiwania i ekshumacje szczątków polskich ofiar zbrodni wołyńskiej.

Strona ukraińska potwierdziła wówczas, że "nie ma żadnych przeszkód do prowadzenia przez polskie instytucje państwowe i podmioty prywatne we współpracy z właściwymi instytucjami ukraińskimi prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na terytorium Ukrainy, zgodnie z ustawodawstwem ukraińskim". Zadeklarowała też "gotowość do pozytywnego rozpatrywania wniosków w tych sprawach".

Polskę i Ukrainę od wielu lat różni pamięć o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 1943-45 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na około 100 tysiącach polskich mężczyzn, kobiet i dzieci.

O ile dla strony polskiej była to godna potępienia zbrodnia ludobójstwa (masowa i zorganizowana), o tyle dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA wyłącznie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: