Premier na początku posiedzenia rządu skomentował wizytę prezydenta Karola Nawrockiego w Budapeszcie, gdzie spotkał się z premierem Węgier Viktorem Orbanem.
Tusk oświadczył, że wizyta odbyła się "wbrew rekomendacji i opiniom polskiego rządu". Stwierdził też, że wspieranie Orbana w przededniu wyborów na Węgrzech jest działaniem wbrew polskim interesom.
- Cały czas czekamy na dwa miliardy złotych, które powinny wpłynąć z europejskiej kasy za sprzęt jaki wysłaliśmy jako Polska Ukrainie w pierwszych miesiącach wojny. (...) To premier Orban osobiście blokuje wypłatę tych pieniędzy dla Polski - powiedział premier.
Przypomniał też, że węgierski premier zablokował unijną pożyczkę dla Ukrainy. - Zablokował 90 miliardów euro na pomoc dla Ukrainy i to w sytuacji, w której te pieniądze prawdopodobnie rozstrzygną o losach całej wojny - mówił.
Dodał, że od dłuższego czasu docierają do niego informacje, że węgierscy dyplomaci - najbliżsi współpracownicy Orbana - ściśle współpracują z władzami rosyjskimi, przekazując im dyskretne informacje z posiedzeń instytucji europejskich.
Tusk zauważył też, że obecnie na Węgrzech przebywają były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz były wiceszef resortu Marcin Romanowski, którzy uzyskali azyl polityczny. Według polskiego premiera Orban "zdecydował o ukryciu ściganych przez polski wymiar sprawiedliwości obywateli, co jest krokiem wymierzonym jednoznacznie przeciwko polskim interesom i także krokiem tak zasadniczo nieprzyjaznym wobec państwa polskiego, bezprecedensowym w Unii Europejskiej".
Szef polskiego rządu ocenił, że Orban "zbudował model, który teoretycznie przynajmniej powinien budzić oburzenie prezydenta Nawrockiego i jego zaplecza politycznego, model państwa skorumpowanego".
Dodał, że węgierski premier "bardzo unika jakichkolwiek możliwości kontroli ze strony niezależnych mediów, niezależnego sądownictwa, a w konsekwencji także niezależnych instytucji europejskich, jeśli chodzi o kwestie korupcji w Budapeszcie".
- Wymieniam tylko kilka powodów, dla których tak stanowczo domagamy się od wszystkich polskich polityków, aby nie uczestniczyli w promocji tego typu działań - powiedział Tusk.
Tusk do Nawrockiego: ma pan obowiązki polskie, a nie rosyjskie
Podkreślił, że "w interesie Polski nie jest wspieranie premiera Orbana w jego prorosyjskich i antyeuropejskich działaniach".
Zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego. - Jest pan prezydentem Polski i ma pan obowiązki polskie, a nie rosyjskie - powiedział.
- Dlatego oczekiwalibyśmy, żeby w kwestii polityki międzynarodowej, a szczególnie w tak drażliwych sytuacjach jak kwestie rosyjskie, ukraińskie, europejskie, prezydent wspierał politykę międzynarodową kreowaną przez rząd, a nie działał przeciwko polskim interesom - dodał. - To są mocne słowa, ale wiem, o czym mówię - stwierdził Tusk.
Ocenił, że "działania ostatnich dni i tygodni to są działania wymierzone wprost w fundamentalne interesy Polski i jej bezpieczeństwo".
Opracowała Justyna Sochacka
Źródło: TVN24, PAP