Pierwsze jaja na Pałacu Kultury. W gnieździe zamieszkała nowa samica

Nowa samica złożyła jaja w gnieździe na Pałacu Kultury
Nowa samica złożyła jaja w gnieździe na Pałacu Kultury
Źródło: Stowarzyszenie "Sokół" peregrinus.pl
Miłośnicy dzikiej przyrody mają powody do radości. W gnieździe sokołów wędrownych na Pałacu Kultury i Nauki pojawiły się pierwsze jaja. Dumnymi rodzicami zostali: mieszkający tam Hrabia i nowa samica, która zastąpiła zmarłą niedawno Gigę.

Po śmierci Gigi jej miejsce zajęła inna samica sokoła. Jest nowa. Związała się z Hrabią, który pozostał na miejscu. Para będzie miała potomstwo. W gnieździe na Pałacu Kultury i Nauki pojawiły się jaja.

Na razie są dwa, ale sytuacja jest rozwojowa. - Pierwsze jajo zostało złożone w sobotę, 21 marca, a drugie w poniedziałek 23 marca. Sokoły składają jaja co dwa dni - wyjaśnia w rozmowie z tvnwarszawa.pl Janusz Sielicki ze Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich zwierząt "Sokół". Jak dodaje, samice najczęściej mają po cztery jaja, ale zdarzają się też sytuacje, gdy mają ich trzy lub pięć. - W gnieździe na Pałacu Kultury i Nauki prawdopodobnie jeszcze pojawią się jaja. Ich liczba zależy od samicy - zaznacza.

Życie sokołów można podglądać w czasie rzeczywistym na stronie Stowarzyszenia "Sokół" www.peregrinus.pl. Dostępnych jest 30 lokalizacji z całej Polski. W większości z gniazd pojawiły się już jaja sokołów. Każde z nich wygląda jak wielkanocne pisanki - są brązowe w charakterystyczny deseń.

Nowa samica złożyła jaja w gnieździe na Pałacu Kultury
Nowa samica złożyła jaja w gnieździe na Pałacu Kultury
Źródło: Stowarzyszenie "Sokół" peregrinus.pl

Dużo jedzą, szybko rosną

Jaja wysiaduje w głównej mierze samica. Spędza na nich, w porównaniu do samca, około 80-90 proc. czasu. Gniazdo opuszcza, gdy musi załatwić swoje potrzeby, czyli m. in. zjeść. Samiec jest więc dopuszczany do gniazda, tylko wtedy, kiedy samica musi je opuścić na krótką chwilę.

Czas wysiadywania jaj to około 30 dni. - Samica, składając jaja, tylko lekko je ogrzewa - wyjaśnia Sielicki. Proces jest sprytnie pomyślany. Więcej ciepła jaja otrzymują, gdy są już wszystkie. - To po to, by małe wylęgły się prawie jednocześnie. Bo gdy jest duża różnica wielkości, to największy pisklak pierwszy je, a żeby najmniejsze też miały szansę na posiłek, to natura ustaliła, żeby rodziły się razem - tłumaczy.

Nowa samica złożyła jaja w gnieździe na Pałacu Kultury
Nowa samica złożyła jaja w gnieździe na Pałacu Kultury
Źródło: Stowarzyszenie "Sokół" peregrinus.pl

Póki pisklęta są małe karmią je rodzice. Po około dwóch tygodniach od wyklucia zaczynają jeść naprawdę dużo. - Sokoły rosną bardzo szybko, one w momencie, kiedy się lęgną są wielkości jajka, po 4-5 tygodniach widać różnicę. Samice są około o jedną trzecią większe od samców, a po około 2,5-3 miesiącach młode zaczynają uczyć się latać - opowiada Sielicki. Jak wyjaśnia, są już wtedy wielkości dorosłych sokołów. Nauka latania trwa od dwóch tygodni do miesiąca. Potem uczą się polować.  

Młode sokoły mają inne upierzenie niż te dorosłe. Są brązowe. Jak dorosną muszą szukać sobie nowego lokum, bo gniazdo należy już wtedy tylko do ich rodziców. - Przez pierwszy rok są tolerowane w gnieździe. Po przepierzeniu się na dorosłą barwę (czyli z wierzchu stalowoszarą, a od dołu białą w prążki) są przeganiane z terytorium - tłumaczy Sielicki.

Imiona dla małych sokołów wybiorą internauci, w głosowaniu prowadzonym przez stowarzyszenie "Sokół".

"Nigdy się nie dowiemy, skąd pochodzi"

W jaki sposób nowa samica trafiła do gniazda na Pałacu Kultury i Nauki? Nie wiadomo, skąd przyleciała, bo nie jest zaobrączkowana. - Staramy się obrączkować wszystkie sokoły, który się rodzą w przyrodzie. Obrączkujemy też wszystkie, które wypuszczamy - wyjaśnia Sielicki. Jest jednak kilka gniazd w Polsce, które są niedostępne z różnych powodów, należą do nich m. in. te usytuowanie na budynkach w stanie zagrożenia, na które ze względów bezpieczeństwa lepiej nie wchodzić.

- Samica mogła też przylecieć z innego kraju. Samce nie oddalają się zbytnio od gniazda, w którym się urodzili. Jednak samice krążą po Europie, przemieszczają się nawet do 1000 kilometrów. Dlatego nigdy się nie dowiemy, skąd ona pochodzi. Mamy przypadki, że nasze ptaki były obserwowane w Holandii czy Chorwacji - zaznacza.

Nowa samica złożyła jaja w gnieździe na Pałacu Kultury
Nowa samica złożyła jaja w gnieździe na Pałacu Kultury
Źródło: Stowarzyszenie "Sokół" peregrinus.pl

Pierwsze gniado w Polsce

Sokół wędrowny to jeden z najrzadszych gatunków w Polsce. Wyginął w latach 60. XX wieku. Jego populacja odradza się jednak dzięki programowi hodowli i reintrodukcji. Pierwsze sokoły w Warszawie, pochodzące z hodowli we Włocławku, sokolnicy i ornitolodzy wypuścili w 1996 roku.

Jak zaznaczył Sielicki, gniazdo na Pałacu Kultury i Nauki to pierwsze gniazdo w Polsce, utworzone po długiej nieobecności sokołów wędrownych w naszym kraju. Znajduje się na szczycie PKiN, pod iglicą. - To było pierwsze miejsce, gdzie sokoły złożyły jaja. Nastąpiło to w 1998 roku - przekazał. Pierwszymi "domownikami" była para: Wars i Sawa. Sokoły te odeszły w 2015 roku w wieku 19 i 20 lat.

Ich miejsce w 2015 roku zajęła inna para: Franek i Giga. Franek do stolicy przyleciał z Józefowa. Został wyhodowany i wypuszczony ze sztucznego gniazda na kominie fabryki w 2008 roku. Przez kilka lat zajmował terytorium na Bielanach, na balkonie prywatnego mieszkania. Potem przeniósł się do PKiN. Z kolei Giga pochodziła z Głogowa. Wykluła się w 2013 roku w gnieździe na kominie KGHM.

Nowa samica złożyła jaja w gnieździe na Pałacu Kultury
Nowa samica złożyła jaja w gnieździe na Pałacu Kultury
Źródło: Stowarzyszenie "Sokół" peregrinus.pl

Historia Franka zakończyła się w 2024 roku. Został znaleziony martwy na jednym z dachów Pałacu, od strony ulicy Marszałkowskiej. Śmierć sokoła poruszyła internatów. "Żegnaj Franiu, byłeś wspaniałym ojcem, partnerem, opiekunem. Zostajesz w mojej pamięci - ty i twoja rodzina. Jak i cała grupa twoich fanów. Dziękuję za te niezwykłe przeżycia i emocje" - napisała wówczas internautka w komentarzu pod postem stowarzyszenia "Sokół".

Giga została w gnieździe sama. Potem pojawił się Hrabia, który zajął miejsce Franka. Na Pałac Kultury i Nauki przyleciał w 2024 roku. Rok później odeszła Giga. Została znaleziona ranna pod Pałacem, Ekopatrol zabrał ją do Ptasiego Azylu. Nie udało się jej jednak uratować. Przyczyną jej śmierci był prawdopodobnie wiek. Giga nie była wycieńczona, doznała urazu barku, jednak nie był on przyczyną śmierci. Nie została też otruta.

"Pozostanie ważną częścią historii oraz symbolem dzikiej natury, która od lat ma tu swój dom" - poinformował wówczas Pałac Kultury. Giga wspólnie z Frankiem, a później z Hrabią, wychowywała młode i przyciągała uwagę tysięcy osób śledzących losy pałacowych sokołów.

Nowy rozdział

Jak tłumaczy Sielicki, gniazdo na Pałacu Kultury i Nauki to miejsce atrakcyjne dla sokołów.

- Jedna trzecia osobników dorosłych jest w parch i się rozmnaża, dwie trzecie to rezerwa populacyjna. Dlatego jeżeli zdarzy się, że ginie samica lub samiec, to w przeciągu paru dni z rezerwy populacyjnej pojawia się osobnik, który zajmuje terytorium - wyjaśnia.

Tak też stało się w przypadku samicy, która dołączyła do Hrabiego. Niedługo dołączą do nich małe pisklaki, otwierając kolejny rozdział.

Czytaj także: