Dla pieniędzy "zabił były kolega premiera". PiS ostro odpowiada Tuskowi

Joachim Brudziński nie przebierał w słowach
Joachim Brudziński nie przebierał w słowach
Źródło: TVN 24

- Chciałbym przypomnieć panu premierowi, że to jego były kolega (...) w sposób dosłowny uczynił to, o czym pan premier Donald Tusk mówi, czyli zabił mojego kolegę partyjnego - stwierdził w ostrych słowach Joachim Brudziński z PiS, komentując wypowiedź Donalda Tuska, który wcześniej uzał, że "niektórzy są gotowi dla pieniędzy zabić".

"Wiem, że dla pieniędzy niektórzy są gotowi zabić"

"Wiem, że dla pieniędzy niektórzy są gotowi zabić"

Premier powiedział w środę, że nakazał natychmiastowe przygotowanie projektu ustawy dotyczącego finansowania partii ze środków prywatnych po tym, jak rozpętała się dyskusja o wydatkach PO m.in. na wina i garnitury. Prawo i Sprawiedliwość, które zarzuciło Platformie Obywatelskiej złe zarządzanie pieniędzmi podatników, nie chce jednak rezygnować ze środków budżetowych, które finansują jego działalność.

"Niektórzy gotowi zabić dla pieniędzy"

- Za każdym razem słyszę, jakim jestem diabłem wcielonym; w każdej możliwej konfiguracji i tylko dlatego, że ci ludzie nie mają odwagi powiedzieć, że chcą dalej finansować partie polityczne z budżetu państwa. Wiem, że dla pieniędzy niektórzy są gotowi zabić, ale nie myślałem, że tu w Sejmie - komentował to w środę premier, wyraźnie ironizując.

"To kolega premiera zabił"

Na reakcję Prawa i Sprawiedliwości nie trzeba było długo czekać. - Chciałbym przypomnieć panu premierowi, że to jego były kolega usunięty z Platformy Obywatelskiej za niepłacenie składek, a nie z powodów ideowych, jest tym, który w sposób dosłowny uczynił to, o czym pan premier Donald Tusk mówi. Czyli zabił mojego kolegę partyjnego, a drugiemu w sposób niezwykle brutalny poderżnął gardło. Więc niech pan premier, zanim tego typu słowa pod adresem swoich konkurentów rzuci, ugryzie się w język, bo dość już tych złych i niepotrzebnych emocji - skomentował słowa szefa rządu Joachim Brudziński.

Poseł odniósł się w swym komentarzu do zabójstwa członka PiS Marka Rosiaka i ranienia nożem innego partyjnego kolegi Pawła Kowalskiego przez Ryszarda Cybę - mężczyznę, który 19 października 2010 r. wtargnął do biura europosła Janusza Wojciechowskiego w centrum Łodzi i doprowadził do tragedii.

Cyba był członkiem PO przez kilkanaście miesięcy w latach 2004-06, ale został z niej wyrzucony za niepłacenie składek.

Autor: adso/ ola/k / Źródło: TVN 24

Czytaj także: