Korsak podkreślił też, że osoby, które kupowały wycieczki przez pośredników turystycznych, a nie pojechały na nie, powinny otrzymać właśnie od nich swoje pieniądze. - Agent działał w imieniu touroperatora, więc wszystkie zobowiązania agenta, które zawarł w imieniu touroperatora są aktualne - powiedział były prezes PIT.
I dodał, że pieniądze w specjalnym funduszu ma też mazowiecki Urząd Marszałkowski. Jest to 25 mln zł. Będą one przeznaczone w pierwszej kolejności na sprowadzenie do Polski osób przebywających za granicą. - Dopiero dziś, kiedy urząd marszałkowski otrzyma pełny raport od firmy, ile osób zostało poszkodowanych, to wtedy będzie można oszacować, czy tych pieniędzy wystarczy - ocenił Korsak.
Nie da się
Były prezes PIT zaznaczył też, że Izba nie ma możliwości na bieżąco sprawdzać kondycji finansowej biur podróży. - Takiej możliwości nie ma. Aby dziś stwierdzić w jakiej sytuacji jest firma trzeba mieć źródłowe informacje, bardzo często audyt na określony dzień. Wtedy możemy określić sytuację firmy i gdy mamy negatywne wyniki, możemy podejmować określone działania zmuszająca firmę do dokapitalizowania lub zaprzestania działań na rynku - stwierdził Korsak.
Na słowo
Z kolei Joanna Kucińska z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Agentów Turystycznych, które współpracowało ze Sky Club podkreśliła w TVN24, że "rynek agencyjny już od dłuższego czasu był poinformowany o problemach Sky Club", ale jego czujność uśpił zarząd biura, który zapewniał, że wszystko jest w porządku. - Pierwsze nasze spotkanie miało miejsce w marcu, kolejne spotkania ze Sky Club powodowały uspokojenie rynku agencyjnego. Kolejne spotkanie było zaplanowane na piątek, mieliśmy potwierdzenie ze strony zarządu, że bardzo chętnie się z nami spotkają, żeby przedstawić bieżącą sytuację - powiedziała Kucińska.
I dodała, że "niepokoje były związane z roszadami personalnymi w firmie Sky Club". Jednak agencje nie miały prawnych możliwości sprawdzenia kondycji touroperatora. - Do sytuacji finansowej żaden urząd i firma nie ma dostępu. Niestety cała branża turystyczna w Polsce działa na podstawie zaufania i umów agencyjnych. My jako agenci nie mamy możliwości sprawdzić operatorów - wyjaśniła Kucińska.
Pytana czy uważa, że Sky Club oszukiwał firmy współpracujące z nim, Kucińska odpowiedziała: - Jest to dobre słowo na tę sytuację - dodała.
"Rynek agencyjny wiedział o problemach Sky Club"
Upadek Sky Club
Dziś Touroperator Sky Club, który organizował wyjazdy pod marką własną oraz Triady, złoży do Sądu Rejonowego w Warszawie wniosek o upadłość spółki.
Spółka zawiesza sprzedaż wycieczek i anuluje zaplanowane wyjazdy. Za granicą jest obecnie ponad 5 tys. klientów firmy. Kolejne 18 tysięcy osób miało wykupione wycieczki.
W wydanym wczoraj specjalnym oświadczeniu zarząd Sky Club poinformował, że powodem decyzji o złożeniu wniosku o upadłość jest "brak środków finansowych na kontynuowanie działalności operacyjnej".
Klientom biura ma pomóc Urząd Marszałkowski. MSZ zapewnia, że pomocą służyć będą także konsulowie.
Autor: mn/k / Źródło: tvn24