We wtorek lider Konfederacji Korony Polskiej, europoseł Grzegorz Braun usłyszał zarzut publicznego i wbrew faktom zaprzeczania zbrodniom nazistowskim. Polityk nie przyznał się do winy, nie negując samych wypowiedzi na ten temat.
To, co się mówi w Sejmie w sprawie Brauna, relacjonował reporter TVN24 Sebastian Napieraj. - Po stronie koalicji rządzącej słyszę o konieczności takiego politycznego konsensusu stworzenia swego rodzaju kordonu sanitarnego wokół Grzegorza Brauna i deklaracji wszystkich demokratycznych partii, że pomimo tego poparcia, które Grzegorz Braun gromadzi, oscylującego w okolicach 8-9 procent, nikt nie będzie z nim współrządził - przekazał.
Nawiązał w tym kontekście do wyników sierpniowego sondażu CBOS, według którego poparcie dla Konfederacji Korony Polskiej wyniosło 8,2 procent - tyle, ile w lipcu.
Łoboda: nikt przyzwoity nie powinien mu podawać ręki
Zdaniem rzeczniczki klubu KO Doroty Łobody, "Grzegorz Braun powinien być na marginesie polskiego życia politycznego". -Uważam, że nikt przyzwoity nie powinien mu podawać ręki, dlatego że to jest człowiek o skrajnie niebezpiecznych i prorosyjskich poglądach - stwierdziła.
Dopytywana o jej opinię w kwestii delegalizacji Konfederacji Korony Polskiej, oceniła, że "trochę to za dużo być może w tym momencie". - Natomiast z całą pewnością wszystkie procesy, które toczą się już w sądzie przeciwko Grzegorzowi Braunowi, powinny znaleźć szybki finał i powinien on odpowiedzieć za swoje czyny, bo zwyczajnie łamał polskie prawo - mówiła Łoboda.
Hołownia o "politycznym kordonie sanitarnym"
Pomysł delegalizacji partii Brauna komentował też były lider Polski 2050 Szymon Hołownia, który określił ugrupowanie jako "niezwykle niebezpieczne". - Scenariusz, który kiedyś praktykowano do czasu - jak się teraz okazuje - we Francji, czyli zgodnej decyzji klasy politycznej, że jest coś takiego jak polityczny kordon sanitarny i z ludźmi takimi jak na przykład Braun, nikt koalicji nie robi (...), nie wiem, czy o takich rzeczach nie trzeba by było zacząć rozmawiać - mówił.
Jak ocenił Hołownia, "Braun - a raczej jego ugrupowanie - pokazuje rzeczy, które są po prostu niebezpieczne dla Polski, które idą bardzo często jeden do jednego z rosyjską agendą".
Żurek: nie odpuszczę, musimy to doprowadzić do końca
Sprawę Brauna komentował też minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, które zwrócił uwagę, że europoseł ma "wiele zarzutów w różnych prokuraturach". - Natomiast najbardziej dla mnie bulwersującymi przypadkami wypowiedzi Grzegorza Brauna było kwestionowanie istnienia komór gazowych w obozie koncentracyjnym hitlerowskim Auschwitz-Birkenau - powiedział.
- Dla mnie to jest skandal, że w państwie, które poniosło tak ogromne straty wojenne, jest polityk, który może negować fakty historyczne, które są bardzo bolesne dla Polaków i tutaj nie odpuszczę: to musimy doprowadzić do końca i postawić takie osoby przed sądem - zapowiedział Żurek.