Anna Maria Żukowska: politycy prawicy próbują rozmydlić aferę Zondacrypto
Przewodnicząca klubu Lewicy Anna Maria Żukowska została zapytana, czy z pomysłów na komisje wyjaśniające aferę Zondacrypto widzi jakiś godny uwagi i poparcia koalicji rządzącej. Odparła, że godnym uwagi jest to, żeby sprawą zajęła się prokuratura. - Nie widzę innego pomysłu, który byłby bardziej skuteczny od tego - dodała.
Dopytywana, czy to oznacza, że ani komisja śledcza proponowana przez Rozwój Plus, ani komisja zaufania publicznego złożona z ekspertów proponowana przez PiS jej nie przekonują, odpowiedziała: - Nie przekonują, bo dotychczasowe działania komisji śledczych również w tej kadencji dowodzą, że nie jest to metoda, która jest w stanie rywalizować ze skutecznością prokuratury.
Żukowska oceniła, że "to nie rozwiązywanie sprawy, tylko robienie na tym polityki".
Żukowska: to przypomina serial sensacyjny
Zdaniem Żukowskiej afera Zondacrypto może ciążyć na politykach prawicy i stąd takie ich działania. - Myślę, że to właśnie jest powodem tych postulatów dotyczących powołania komisji śledczej, czy innej komisji, po to, żeby temat rozmydlić, odepchnąć od siebie, uniknąć skojarzeń - mówiła.
Dodała, że skojarzenia są jednoznaczne. Oceniła, że to, co działo się wokół kryptogiełdy, "przypomina serial sensacyjny". - Tam są i gangi kibolskie, i mafia, i facet z helikopterem, który nagle wyparował, prawdopodobnie nie żyje - dodała.
Żukowska: Rozmawiałam z Berkiem. Zna moje stanowisko
Żukowska komentowała też kandydaturę Macieja Berka, jeszcze niedawno ministra do spraw wdrażania polityki rządu, na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Sejm ma głosować w sprawie wyboru sędziego TK w piątkowym bloku głosowań.
- Zostałam upoważniona wczoraj przez mój klub na posiedzeniu do tego, żeby rozmawiać z przewodniczącymi innych klubów koalicyjnych w tej sprawie - przekazała.
Jak mówiła, rozmawiała z Berkiem i ten "zna jej stanowisko". - Powiedziałam mu, jak będę głosowała - dodała. Żukowska pytana, czy jest szansa, żeby zagłosowała za jego kandydaturą, odparła, że nie. Dodała, że są różne możliwości, natomiast "to nie będzie głos za".
- Mogę jedną rzecz powiedzieć, którą również powiedziałam w rozmowie z panem Berkiem. Bardzo to było niefortunne, że został pan kandydat zaprezentowany przez pana premiera. Żaden inny kandydat do Trybunału Konstytucyjnego do tej pory - może sięgając daleko w historię, ale wydaje mi się, że też nie - nie był prezentowany przez prezesa Rady Ministrów - powiedziała posłanka.