|

Półmetek rządu Tuska. Jak idą rozliczenia afer Zjednoczonej Prawicy?

Rozliczenie afer z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy było jedną z głównych obietnic koalicji 15 października
Rozliczenie afer z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy było jedną z głównych obietnic koalicji 15 października
Źródło zdj. gł.: PAP
Ponad setka osób z postawionymi zarzutami, lecz aktów oskarżenia nieco ponad 30, a wyroków skazujących tylko kilka - po dwóch latach rządu Donalda Tuska najgłośniejsze afery Zjednoczonej Prawicy wciąż nie zostały rozliczone. Choć prace wymiaru sprawiedliwości przyspieszyły, byli rządzący skutecznie sypią piasek w tryby, a Polacy niecierpliwią się coraz bardziej. Oto jak wygląda stan rozliczeń. Artykuł dostępny w subskrypcji

Pod koniec listopada 2025 roku premier Donald Tusk zapewniał, że rozliczenia rządów Zjednoczonej Prawicy "wchodzą w decydującą fazę". "Państwo działa cierpliwie, konsekwentnie i zgodnie z prawem. Nie ma już świętych krów. Niewinni nie mają się czego obawiać. Winni jak najbardziej" - napisał w mediach społecznościowych.

O ile "cierpliwość państwa" może być nieskończona, to wyborcom zaczyna jej brakować. Dwa dni przed postem Tuska dziennik "Rzeczpospolita" opublikował wyniki sondażu pracowni IBRiS, w którym pytano Polaków, jak oceniają rozliczenia rządów Prawa i Sprawiedliwości przez ministra Waldemara Żurka. Aż 45,1 proc. ankietowanych ocenia je źle; pozytywnie o działaniach obecnego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego wypowiedziało się 32,4 proc. badanych.

Dla rządzących taki wynik dwa lata po objęciu władzy - rząd Donalda Tuska został zaprzysiężony 13 grudnia 2023 roku - może być niepokojący. Rozliczenie afer z lat rządów Zjednoczonej Prawicy - nazywanych potocznie "aferami PiS" - było przecież jedną z głównych obietnic, które obecna koalicja rządząca składała w kampanii wyborczej. Rozliczenia obiecywano podczas spotkań z wyborcami, w "100 konkretach na 100 dni rządu", a także w umowie koalicyjnej podpisanej między Koalicją Obywatelską, Trzecią Drogą (PSL-Polska 2050) i Nową Lewicą. "Bezprawie, którego wszyscy byliśmy świadkami w trakcie rządów naszych poprzedników, musi zostać nazwane i rozliczone" - zapewniono w umowie.

Misję tę premier Donald Tusk powierzył początkowo ministrowi sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu Adamowi Bodnarowi. Lecz gdy w kwietniu 2025 roku Polaków zapytano o tempo rozliczeń, niemal połowa (49 proc.) oceniła je jako niezadowalające, a tylko 43 proc. jako zadowalające. Gdy w lipcu 2025 roku doszło do rekonstrukcji rządu, Adama Bodnara zastąpił na stanowisku Waldemar Żurek. W reakcji na słowa Tuska o "decydującej fazie rozliczeń" stwierdził, że "prokuratura pracuje pełną parą i widać, że nabrała wiatru w żagle".

Po objęciu kierownictwa resortu sprawiedliwości przez Waldemara Żurka wielu spodziewało się, że rozliczenia znacznie przyspieszą
Po objęciu kierownictwa resortu sprawiedliwości przez Waldemara Żurka wielu spodziewało się, że rozliczenia znacznie przyspieszą
Źródło zdjęcia: Paweł Supernak/PAP

Na półmetku rządu Donalda Tuska sprawdziliśmy, co do tej pory zrobiła prokuratura i sądy, "żeby afery nie pozostały bezkarne". Skupiliśmy się na 12 najgłośniejszych aferach z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy, w które zamieszani mają być najwyżej postawieni wówczas politycy PiS i Solidarnej Polski. Nie są to wyłącznie nazwiska i sprawy wymienione w "100 konkretach" Koalicji Obywatelskiej.

Pozostało 91% artykułu
Czytaj także: