Od sierpnia nie mają prądu, czekają ich święta w ciemnościach

Od sierpnia mieszkają bez prądu
Łysołaje. Od sierpnia 2025 roku mieszkają bez prądu
Źródło wideo: Barbara Bałaban
Źródło zdj. gł.: Barbara Bałaban
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W sierpniu zarządca budynku odciął im prąd, bo elektryk podczas kontroli instalacji stwierdził, że ta jest w takim stanie, iż zagraża życiu i zdrowiu lokatorów. Na razie nie zanosi się na remont, a rodziny nie chcą przenieść się do lokali zastępczych, bo to oznacza nawet 15-krotnie wyższy czynsz niż obecnie. Efekt? Żyją bez telewizorów, lodówek i pralek. A telefony noszą ładować do sąsiadów we wsi. 
Artykuł dostępny w subskrypcji

- Pozwiemy ich (Lubelskie Centrum Innowacji i Technologii - red.) za to do sądu. To, co zrobili, jest rzeczą haniebną i nieludzką. W dzisiejszych czasach bardzo trudno tak funkcjonować bez prądu, a trwa to już od czterech miesięcy - denerwuje się Barbara Bałaban.

Razem z mężem Romanem mieszka od ponad 35 lat w lokalu służbowym w budynku obok Pałacu Popławskich (wzniesiono go w 1905 roku - przyp. red.) w Łysołajach w powiecie łęczyńskim.

Od sierpnia mieszkają bez prądu
Od sierpnia mieszkają bez prądu
Źródło zdjęcia: Barbara Bałaban

Uważają, że prąd został odcięty bezprawnie

- Pałac stoi dziś pusty, jednak jeszcze 15 lat temu mieścił się w nim szpital neuropsychiatryczny, który przeniósł się do Lublina. My zostaliśmy. Dokładnie 7 sierpnia 2025 roku, po tylu latach regularnego płacenia czynszu i wszelkich rachunków, zarządca budynku odciął nam prąd. W naszej ocenie było to działanie bezprawne - mówi Barbara Bałaban.

Jej mąż był w szpitalu dozorcą. Lokal obok już od 43 lat zajmuje natomiast Aleksandra Kowalska. Była w szpitalu kucharką. Obecnie mieszka razem z dorosłym wnukiem.

Ładują telefony u sąsiadów we wsi, piorą ręcznie

- Radzimy sobie, jak możemy. Telefony komórkowe chodzimy ładować do sąsiadów we wsi, pierzemy ręcznie, jedzenie kupujemy takie, żeby szybko zjeść i się nie zmarnowało, bo lodówki nie działają. Dobrze, że mamy chociaż wodę i gaz. Bez tego nie moglibyśmy nawet się ogrzać i coś ugotować - rozkłada ręce Aleksandra Kowalska.

Pozostało 82% artykułu
Czytaj także: