Aleksander Kwaśniewski w "Kropce nad i" na antenie TVN24 skrytykował słowa Donalda Trumpa dotyczące zaangażowania sojuszników w Afganistanie. – Są oburzające i złe. Dziwne, że nikt z jego doradców na to nie wskazuje - ocenił były prezydent. Zwrócił uwagę, że Trump postrzega relacje międzynarodowe w sposób jednostronny, oczekując wdzięczności od sojuszników i Ukrainy, a jednocześnie nie szanując partnerów. - To, że mija się z prawdą, to wiemy. To, że nie szanuje partnerów i sojuszników, to warto zapamiętać, bo myślę, że to będzie stały element jego polityki przez najbliższe trzy lata, które mu zostały w Białym Domu – ocenił Kwaśniewski. Odnosząc się do pomysłu utworzenia Rady Pokoju, były prezydent uznał inicjatywę za niejasną i wymagającą dokładnego wyjaśnienia. Podkreślił też, że w relacjach z Trumpem potrzebna jest racjonalność, a nie naiwne emocje, które mogą prowadzić do rozczarowań.