Skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec wygrała wybory lokalne w Saksonii-Anhalcie. Jak poważne jest to zagrożenie dla europejskiej demokracji? - Wygrana AfD to też wielka przegrana tradycyjnych partii. Tradycyjne niemieckie partie jak CDU, SPD są w odwrocie - komentował Tomasz Siemoniak. Według niego, "to przejaw kryzysu niemieckiej polityki i bardzo silny sygnał ostrzegawczy dla kanclerza Merza". - Ludzie mają poczucie, że władza zawodzi, obiecuje i nie jest w stanie tych obietnic spełnić. Szukają więc siły, która jeszcze nie rządziła, która może być alternatywą - wyjaśnił. Siemoniak zaznaczył, że "niebezpieczne jest to, co ciągnie za sobą AfD: prorosyjskość, antyimigranckość, bardzo wiele antypolskich wypowiedzi". Zwłaszcza w świetle tych ostatnich entuzjastyczne reakcje na zwycięstwo AfD płynące z niektórych kręgów w Polsce są, według niego, "kompletnie niezrozumiałe".<br/> <br/><strong>Pozostałe wątki rozmowy: </strong><br/>- Zondacrypto i powiązania z politykami prawicy<br/>- Gdzie jest Marcin Romanowski?<br/> <br/>Następnie w "Faktach po Faktach" Leszek Blanik, mistrz olimpijski i członek prezydium PKOl, mówił o planach władz Związku wobec tymczasowego aresztowania prezesa Radosława Piesiewicza.