Próbują schwytać daniela z siatką na głowie

Zielona plastikowa siatka zaplątała się w poroże samicy daniela i zasłoniła jej oczy
Do zdarzenia doszło w Opolu
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: Nadleśnictwo Opole
Zielona plastikowa siatka zaplątała się w poroże daniela i zasłoniła jej oczy. Zwierzę od kilku dni błąka się po Opolu, a służby próbują je schwytać, by uwolnić z niebezpiecznej pułapki. Leśnicy nie mają wątpliwości: to kolejna ofiara zaśmiecania terenów zielonych.

O sprawie Nadleśnictwo Opole poinformowało w mediach społecznościowych. Wpis opublikowano 20 lipca.

"Nie, ten samiec daniela nie wystroił się dla żartu. Jest to ofiara zaśmiecania terenu. Nie poradzi sobie sam, nie wiemy, ile czasu już z tym funkcjonuje" - napisali leśnicy. Poinformowali również, że zwierzę zostało zauważone przez mieszkańców w rejonie dzielnic Bierkowice i Półwieś w Opolu..

Jak podaje Radio Opole, od czterech dni lekarz weterynarii próbuje uśpić daniela za pomocą środka usypiającego, aby uwolnić zwierzę z plastikowej siatki i wypuścić je na wolność.

Dotychczasowe próby nie przyniosły jednak efektu. Jak przekazali dziennikarze, we wtorek zwierzę zostało spłoszone przez przypadkowe osoby. Z kolei w środę udało się trafić je środkiem usypiającym, jednak najprawdopodobniej dawka okazała się zbyt mała lub daniel nie zareagował na preparat z powodu silnego stresu i wysokiego poziomu adrenaliny.

Zielona plastikowa siatka zaplątała się w poroże daniela i zasłoniła zwierzęciu oczy
Zielona plastikowa siatka zaplątała się w poroże daniela i zasłoniła zwierzęciu oczy
Źródło zdjęcia: Nadleśnictwo Opole

W rozmowie z Radiem Opole Sebastian Smoliński, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Opole przekazał, że plastikowa siatka nie zagraża życiu daniela ani nie uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie.

- To fakt, że ma jakąś pętlę pod szyją, ale ona się nie zaciska. Daniel normalnie pobiera pokarm i wodę, wyczuwa oraz widzi, więc funkcjonuje. Radzi sobie naprawdę bardzo dobrze, bo gdy tylko wyczuje zapach człowieka, ucieka jak dzikie zwierzę - powiedział Smoliński w Radio Opole.

Dodał również, że odstrzał zwierzęcia nie jest brany pod uwagę.

Źródło: tvn24.pl, Radio Opole
Czytaj także: