Masz subskrypcję?
Nie zawsze boli tak samo. Czasem piecze, kłuje albo ciągnie. Czasem pojawia się napięcie, które utrudnia penetrację, innym razem ból odczuwany głęboko w podbrzuszu. Może towarzyszyć pierwszym doświadczeniom seksualnym, wystąpić po porodzie albo dopiero w okresie menopauzy. Bywa też niezwiązany z żadnym z tych etapów i ma zupełnie inne źródło.
To dyspareunia. Rzadko stoi za nią jedna przyczyna - ciało, psychika, relacja i sytuacja życiowa często splatają się ze sobą.
To temat ważny nie tylko dla kobiet. Partner, który rozumie, że ból nie oznacza braku pożądania, może pomóc przełamać milczenie i wspólnie szukać pomocy. Czego powinien unikać, gdy seks sprawia partnerce ból, i kiedy przestać czekać, aż "samo przejdzie"?
Gdy jęk nie oznacza przyjemności
Według szacunków dyspareunia może dotyczyć nawet 22 proc. kobiet na świecie. To ogromna grupa, a jednak problem jest słabo widoczny. - Pacjentki boją się albo wstydzą o nim mówić, choć ginekolodzy spotykają się z tym problemem na co dzień. Czasem przyznają się do niego dopiero w trakcie pogłębionego wywiadu, a warto powiedzieć o tym już na początku wizyty - mówi dr n. med. Dorota Prządka-Rabaniuk, ginekolog, perinatolog i seksuolog kliniczny.