Auto stanęło w ogniu. "Nie wykluczamy podpalenia"

Pożar auta w Oleśnie
Pożar samochodu osobowego w Oleśnie
Źródło: Weronika
W nocy z soboty na niedzielę w Oleśnie doszczętnie spłonął samochód marki Nissan. Policja bada wszystkie możliwe scenariusze, w tym także podpalenie. Zabezpieczono monitoring, a do sprawy powołano biegłego z zakresu pożarnictwa.

Do zdarzenia doszło w nocy z 8 na 9 marca około godziny 3 na ul. Krzywej w Oleśnie.

- W nocy mamę obudziło głośne pukanie do drzwi. Była to sąsiadka, która zaalarmowała, że na podwórku pali się samochód. Mama wyjrzała przez okno i zobaczyła samochód stojący w płomieniach. Zanim zakończyliśmy rozmowę z numerem 112, strażacy byli już na miejscu - relacjonuje tvn24.pl pani Weronika, córka właścicielki pojazdu.

Rodzina nie ukrywa, że podejrzewa podpalenie. Jak mówią, pożar wpisuje się w ciąg wcześniejszych niepokojących zdarzeń, do których dochodziło na tym samym podwórku.

Pożar auta w Oleśnie
Pożar auta w Oleśnie
Źródło: Weronika

- Zeszłego roku w lipcu i sierpniu na naszej posesji doszło do aktów wandalizmu. Auto było kilkukrotnie uszkadzane w różnych odstępach czasu. Raz zdewastowano balkon i ogródek. Jesteśmy spokojną rodziną, nikomu niewadzącą. Nie mamy pojęcia, kto mógłby tak bardzo chcieć nam dokuczyć - podkreśla Weronika.

Rodzina obawia się o swoje bezpieczeństwo. - Martwię się o życie i zdrowie mojej mamy. Nękanie trwa bardzo długo. Wiedzą, kim jestem i gdzie mieszkam. Mam dziecko i po prostu się boję, bo to jest atak personalny. To zamknięte, prywatne podwórko mojej mamy z furtką i bramą. Jestem przerażona - dodaje.

Policja: badamy wszystkie hipotezy, także podpalenie

Sprawą zajmuje się Komenda Powiatowa Policji w Oleśnie, która wyjaśnia okoliczności tego zdarzenia.

- Doszło do pożaru samochodu marki Nissan, w wyniku czego pojazd uległ całkowitemu zniszczeniu - informuje asp. Marek Kotara, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oleśnie.

Na miejscu pracowali strażacy, którzy ugasili pożar. Policja zabezpieczyła ślady, monitoring oraz przesłuchała świadków.

Auto spłonęło doszczętnie
Auto spłonęło doszczętnie
Źródło: Weronika

- Na obecnym etapie postępowania bezpośrednia przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona. Policjanci sprawdzają wszystkie wersje wydarzeń, aby ustalić przyczyny pożaru, jak i ewentualne osoby mogące mieć związek z tym zderzeniem. Nie możemy wykluczyć, że to było podpalenie. Myślę, że duże znaczenie będzie miało to, co wykaże biegły sądowy z zakresu pożarnictwa - wyjaśnia Kotara.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: