Szef unijnej dyplomacji: powinniśmy działać, a nie wyrażać zaniepokojenie

- Europa powinna pobudzić w sobie apetyt na władzę, chęć do działania, do prawdziwego działania, a nie do komentowania i mówienia codziennie, że jesteśmy zaniepokojeni - powiedział w niedzielę na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa szef unijnej dyplomacji Josep Borrell. Ocenił, że rządy krajów członkowskich Unii Europejskiej muszą być chętne, by interweniować w sytuacji kryzysów międzynarodowych.

W niedzielę zakończyła się 56. Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa. Zgromadziła ponad 500 wysokiej rangi przedstawicieli polityki, gospodarki, nauki i ruchów obywatelskich z całego świata.

"Europa powinna pobudzić w sobie apetyt na władzę"

Na jednym z niedzielnych paneli szef unijnej dyplomacji Josep Borrell mówił, że rządy krajów Unii Europejskiej muszą być chętne do tego, by interweniować w sytuacji kryzysów międzynarodowych. W przeciwnym wypadku - jak ocenił - ryzykują, że w ich polityce zagranicznej wystąpi paraliż.

- Europa powinna pobudzić w sobie apetyt na władzę, chęć do działania, do prawdziwego działania, a nie do komentowania i mówienia codziennie, że jesteśmy zaniepokojeni, bardzo zaniepokojeni, niezwykle zaniepokojeni - powiedział Borrell.

Dodał, że już w poniedziałek okaże się, czy Unia potrafi podejmować decyzje. Wtedy właśnie szefowie resortów dyplomacji krajów Wspólnoty spotkają się w Brukseli, żeby przedyskutować plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu zaproponowany przez władze Stanów Zjednoczonych.

- Powinniśmy być w stanie zaoferować coś lepszego - powiedział Borrell, dodając, że nie wystarczy ocenić, iż amerykański plan jest zły.

Plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu

Przedstawiony 28 stycznia przez prezydenta USA Donalda Trumpa plan zakłada utworzenie dwóch oddzielnych państw - Izraela i Palestyny. Palestyńską stolicą miałoby być miasteczko Abu Dis oddalone o 1,6 kilometra od Jerozolimy Wschodniej. Izrael uzyskałby pełną suwerenność nad żydowskimi osiedlami na Zachodnim Brzegu Jordanu.

Projekt zakłada też zamrożenie na cztery lata żydowskiego osadnictwa na palestyńskich terenach administrowanych obecnie przez Izrael oraz całkowitą demilitaryzację Palestyńczyków.

Plan odrzuciła 1 lutego Liga Arabska. Na spotkaniu szefów MSZ państw arabskich w Kairze prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas oświadczył, że Autonomia zerwała wszystkie związki z USA i Izraelem. 3 lutego plan odrzuciła też Organizacja Współpracy Islamskiej.

Czytaj także: