Ma to się odbyć za tydzień, chociaż inwestycja wygląda na ukończoną. We wtorek na kilka godzin otworzono nawet jeden z pasów ruchu, żeby rozładować korek spowodowany wypadkiem cysterny. Kto się załapał, ten mógł się przejechać po gładkiej jak stół szosie. Ale cysternę usunięto i na obwodnicy znowu pojawił się szlaban.
Po co ta heca? - Podobno termin otwarcia drogi wyznaczono dopiero na 26 września, bo wtedy premier ma wolne "okienko" w kampanii wyborczej.
Źródło: Trybuna