Praca Olchowika polega jedynie na wmawianiu schorowanemu prałatowi, że zrobi z niego gwiazdę telewizji, twierdzi "Fakt". Gazeta pisze, że "doradca" dorobił się luksusów: jeździ jaguarem ze służbowym kierowcą, mieszka w ekskluzywnym dwupoziomowym apartamencie i bierze niezłą pensję jako prezes instytutu im. księdza Jankowskiego.
Źródło: Fakt