Zdaniem Jurka, przyspieszanie ratyfikacji traktatu jest sprzeczne z polską racją stanu. Jak ocenia: "Powinniśmy spokojnie obserwować debatę w innych krajach, nie urządzając demonstracji europoprawności i zabawy w prymusów Europy; a taki charakter miałaby ratyfikacja styczniowa zapowiadana przez polityków PO".
Według Marka Jurka, jeśli PiS, które może zarówno odrzucić traktat, jak i zapobiec jego przyspieszonej ratyfikacji, potrzebuje czasu na decyzję, tym bardziej należy odłożyć ratyfikację. Dobrze byłoby również, gdyby prezydent użył swego wpływu, by spowolnić to zabójcze tempo ratyfikacji.
Źródło: "Nasz Dziennik"