„Górnicy byli bezbronni” - pod takim tytułem gazeta ujawnia opinie ekspertów, którzy na zlecenie prokuratury badali sprawę. Oprócz czujników na ścianach, górników powinny ostrzegać wykrywacze gazów.
Te specjalne detektory prawdopodobnie były jednak uszkodzone - twierdzą biegli. Jak na razie nie zbadano czujników, które mieli ze sobą górnicy, którzy zginęli. Dotąd nie zostały one odnalezione.
Pod ziemią na miejscu tragedii wciąż temperatura jest bardzo wysoka - aż 106 stopni Celsjusza. Wizję lokalną będzie można przeprowadzić najwcześniej po Wielkanocy.
Źródło: PAP, Gazeta Wyborcza