Grzegorz Braun nie chciał założyć maseczki. Został wykluczony z obrad Sejmu

braun
Grzegorz Braun odmówił założenia maseczki. Został wykluczony z obrad Sejmu
Źródło: TVN24

Poseł Konfederacji Grzegorz Braun został w środę wykluczony z prac Sejmu przez marszałek izby Elżbietę Witek za odmowę założenia maski ochronnej. Poseł usłyszał, że naraża zdrowie i życie innych osób obecnych na sali oraz narusza porządek prac Sejmu. Po krótkiej wymianie zdań Braun opuścił salę plenarną.

Marszałek Elżbieta Witek zwróciła się do Brauna, który siedział w ławach sejmowych bez maseczki ochronnej, z uwagą, że nie przestrzega jej zarządzenia w sprawie rozwiązań porządkowych.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Witek mówiła do Brauna, że narusza porządek Sejmu, zwróciła się do niego z prośbą o nałożenie maseczki lub opuszczenie sali. - Proszę nie narażać zdrowia i życia innych osób, jeśli nie boi się pan sam o siebie. Proszę mieć na względzie wszystkich swoich kolegów, którzy są obecni na sali plenarnej - apelowała marszałek Sejmu.

Braun odpowiadał Witek, że "wzywa panią marszałek do przestrzegania prawa obowiązującego w Rzeczpospolitej i zapoznania się ze stanem prawnym, który obowiązuje w Rzeczpospolitej".

Mimo kilkukrotnych apeli ze strony marszałek Sejmu, Braun nie nałożył maseczki. - Ponieważ nadal uniemożliwia pan prowadzenie obrad na podstawie artykułu 175 ustęp 5 podejmuję decyzję o wykluczeniu pana z posiedzenia Sejmu. Zgodnie z regulaminem Sejmu proszę opuścić salę posiedzeń - ogłosiła Witek.

Po tych słowach poseł opuścił salę plenarną.

Marszałek ma prawo podjąć decyzję o wykluczeniu posła z posiedzenia Sejmu, jeżeli poseł nadal uniemożliwia prowadzenie obrad i na tym samym posiedzeniu został już upomniany w trybie ust. 4; poseł wykluczony z posiedzenia Sejmu jest obowiązany natychmiast opuścić salę posiedzeń. Jeżeli poseł nie opuści sali posiedzeń, Marszałek Sejmu zarządza przerwę w obradach.
Art. 175, ust. 5 Regulaminu Sejmu

"To właśnie poziom ⁦Prawa i Sprawiedliwości"

Braun opublikował później na Twitterze wpis, w którym odniósł się do środowego incydentu. "Tuż przed otwarciem obrad marszałek Elżbieta Witek fatygowała się do mnie osobiście z pogróżką, że odbierze mi uposażenie" - napisał poseł.

"To właśnie poziom ⁦Prawa i Sprawiedliwości⁩ - sądzą, że okradanie mojej rodziny załatwia sprawę" - dodał polityk Konfederacji.

Czytaj także: