Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad szuka teraz specjalistycznej firmy saperskiej, która zajmie się oczyszczeniem całego terenu. Dotychczas przeszukano zaledwie trzy kilometry wzdłuż placu budowy. Ale efekty są niepokojące.
- Wykopaliśmy już kilkaset sztuk amunicji do karabinów i pistoletów, jedną ogromną bombę lotniczą, granaty, granatniki, miny przeciwczołgowe i moździerze. Łącznie na niewielkim odcinku było 587 sztuk większych niewybuchów i drobnej amunicji, wylicza Wojciech Gierasimiuk, rzecznik prasowy GDDKiA w Katowicach.
Źródło: "Dziennik Zachodni"