Obecne władze przeznaczyły już 10 mln zł na dodatkowe badania geologiczne i środowiskowe. Inwestycja ma uniezależnić żeglugę po Zalewie Wiślanym od Rosji i otworzyć na morze wybudowany kosztem 30 mln zł port w Elblągu.
Dziś każdy polski statek, który chce z Bałtyku wejść na Zalew Wiślany, musi korzystać z leżącej po rosyjskiej części akwenu Cieśniny Pilawskiej. Tymczasem Rosjanie ograniczyli ruch tylko do jednostek polskich i rosyjskich. A w maju 2006 r. po raz kolejny zamknęli swoją część zalewu dla żeglugi i do dziś nie otworzyli.
Źródło: Rzeczpospolita