Do pożaru doszło na pograniczu Warszawy i miejscowości Dawidy. Jasny dym widać było z Ursynowa.
Na miejscu był Klemens Leczkowski, reporter tvnwarszawa.pl. - Pożar zlokalizowany jest przy trasie S2, na trójkącie między S2 a S7. Strażacy stoją na drodze technicznej. Widać dym unoszący się nad łąkami i nad S7. Na trasach może być ograniczona widoczność - relacjonował reporter.
- Wiatr pcha dym w stronę miejscowości Dawidy. W miejscu, w którym widać ogień, pracują strażacy - dodał reporter.
Spaliło się 9 hektarów traw
W szczytowej fazie pożaru na miejscu pracowało 15 zastępów straży pożarnej. - Są zarówno z Warszawy, jak i powiatu pruszkowskiego. Pożarem są objęte blisko trzy hektary traw. Nie ma ryzyka rozprzestrzenienia się ognia na zabudowania - poinformował bryg. Łukasz Darmofalski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.
Po godzinie 18 zapytaliśmy straż pożarną o sytuację. - Łącznie spaliło się 9 hektarów traw. Pożar został opanowany. Trwa dogaszanie pojedynczych zarzewi ognia. W zdarzeniu nie ma osób poszkodowanych - powiedział Darmofalski.
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Artur/Kontakt24