Jest oskarżony o próbę zabicia Donalda Trumpa. Nie przyznał się do zarzutów

Cole Tomas Allen, mężczyzna oskarżony między innymi o próbę zamachu na prezydenta USA, nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Chce za to wyłączenia prokuratorów ze sprawy.

Cole Tomas Allen jest podejrzany w sprawie strzałów na balu korespondentów Białego Domu w hotelu Hilton w Waszyngtonie, w którym brał udział między innymi Donald Trump. Został oskarżony o próbę zamachu na prezydenta USA, napaść na funkcjonariusza federalnego oraz przestępstwa związane z bronią palną. Podczas poniedziałkowej rozprawy nie przyznał się do żadnego z zarzutów. Grozi mu kara dożywocia.

Prokuratura twierdzi, że Allen oddał strzał w kierunku funkcjonariusza Secret Service podczas gali Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu (WHCA). Mimo początkowych wątpliwości, śledczy twierdzą, że mężczyzna postrzelił strzelbą funkcjonariusza, trafiając go w kamizelkę kuloodporną. Dowodem ma być kawałek śrutu zaplątany we włókna kamizelki.

Mężczyzna nie zabrał głosu w sądzie. Jego adwokat złożył oświadczenie w jego imieniu. Allen w trakcie rozprawy miał na sobie pomarańczowy kombinezon, a jego ręce i nogi skute były kajdankami.

Chcą wyłączenia prokuratorów ze sprawy

Reuters zaznacza, że poniedziałkowa rozprawa to zapowiedź próby wyłączenia ze sprawy pełniącego obowiązki prokuratora generalnego Todda Blanche'a oraz prokurator federalnej Jeanine Pirro, ponieważ byli oni obecni podczas kolacji, na której padły strzały.

Adwokat Allena, Eugene Ohm, powiedział, że obrona prawdopodobnie będzie domagać się wyłączenia ze sprawy całej prokuratury federalnej w Waszyngtonie, którą kieruje Pirro, ze względu na jej przyjaźń z Trumpem i status potencjalnej ofiary. "To zupełnie niestosowne, aby ofiary domniemanego zdarzenia tego typu prowadziły sprawę" - powiedział Ohm, cytowany przez Reutersa. Prokuratorzy mają odpowiedzieć na wniosek obrony do 22 maja, a następna rozprawa odbędzie się 29 czerwca.

W zeszłym tygodniu jeden z sędziów przeprosił Allena za sposób, w jaki był traktowany w lokalnym więzieniu w Waszyngtonie, gdzie poddano go środkom zapobiegającym samobójstwu i odizolowano od innych osadzonych - przypomina Reuters.

OGLĄDAJ: "Kompletne oderwanie od rzeczywistości". Co wywołało pytanie dziennikarki?
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: CNN, Reuters, PAP
Czytaj także: