Pod koniec lutego dzielnicowi z Sulęcina zauważyli podczas patrolu samochód osobowy, którym kierował dobrze im znany mężczyzna. Wiedzieli, że ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Postanowili go zatrzymać.
- Dzielnicowi dali kierującemu wyraźne sygnały świetlne i dźwiękowe do zatrzymania się. 28-latek jednak całkowicie zlekceważył polecenia funkcjonariuszy i podjął próbę ucieczki - wyjaśnia aspirant Mateusz Maksimczyk z Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie.
Zahaczył autem policjanta
Mężczyzna uderzył w radiowóz. - Gdy jeden z policjantów podbiegł do pojazdu, aby uniemożliwić kierującemu dalszą ucieczkę, ten ruszył gwałtownie, zahaczając funkcjonariusza, po czym odjechał - przekazuje Maksimczyk.
Miejsce, w którym może przebywać 28-latek, wskazali sulęcińscy kryminalni. - W trakcie działań funkcjonariusze po raz kolejny zauważyli mężczyznę kierującego samochodem. Na ich widok ponownie podjął desperacką próbę ucieczki, stwarzając realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu - informuje aspirant Maksimczyk.
Pościg nie trwał długo, 28-latek szybko uszkodził samochód.
- Usłyszał zarzuty dotyczące między innymi wielokrotnego łamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, niezatrzymania się do kontroli drogowej, używania tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu, a także licznych kradzieży paliwa. Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy został przekazany do prokuratury - kończy aspirant Maksimczyk.
Autorka/Autor: Filip Czekała
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Lubuska policja