Miliony za młodego Polaka. Oskar Pietuszewski wyruszył podbijać Portugalię

Oskar Pietuszewski, jeszcze w barwach Jagiellonii, to jeden z największych talentów w polskim futbolu
Oskar Pietuszewski, jeszcze w barwach Jagiellonii, to jeden z największych talentów w polskim futbolu
Źródło: Jakub Kaczmarczyk/PAP
Oskar Pietuszewski, rocznik 2008, ruszył w wielki futbolowy świat. Jego transfer z Jagiellonii Białystok do FC Porto był jednym z najgłośniejszych w ostatnich latach, także jednym z najbardziej dochodowych w polskiej ekstraklasie. - Talent o skali światowej - nie ma wątpliwości Kamil Stanisławski, były trener zawodnika. O kulisach wielomiesięcznej operacji opowiadają w TVN24 menedżer Pietuszewskiego i dziennikarze z Portugalii.
Artykuł dostępny w subskrypcji
Kluczowe fakty:
  • Oskar Pietuszewski, jeden z największych talentów w polskim futbolu, został piłkarzem FC Porto, utytułowanego portugalskiego klubu.
  • 17-letnim wychowankiem Jagiellonii Białystok interesowały się wielkie kluby w Europie. W decydującej rozgrywce zostały trzy: Atletico Madryt, Betis i FC Porto.
  • - Taki był priorytet Oskara, jeśli chodzi o wybór klubu - mówi TVN24+ Mariusz Piekarski, menedżer Pietuszewskiego. Dziennikarze Francisco Sebe i Pedro Miguel Barata opowiadają, co czeka młodego Polaka w nowym klubie.
  • CZYTAJ WIĘCEJ O PIŁCE NOŻNEJ W EUROSPORT.PL >>>

Od jakiegoś czasu wisiało w powietrzu pytanie nie, czy 17-letni Pietuszewski wyjedzie z Białegostoku, ale kiedy to nastąpi. Przebojowy skrzydłowy przykuł uwagę wielu skautów, między innymi Interu czy FC Barcelony, ale w decydującej rozgrywce brały udział trzy kluby: Atletico Madryt, Betis i FC Porto. Piłkarza najbardziej przekonała wizja nakreślona przez ten ostatni. Rozmowy trwały zresztą od kilku miesięcy, przyspieszyły na przełomie roku.

Transfer ogłoszono 7 stycznia. Portugalczycy zdecydowali się przeznaczyć 10 mln euro (nieoficjalnie 8 mln stanowi kwota podstawowa, kolejne 2 mln to bonusy, o ile zostaną spełnione określone w umowie warunki, ponoć niezbyt wygórowane). W historii polskiej ligi więcej kosztowało tylko trzech zawodników.

Pietuszewski podpisał trzyletni kontrakt. To maksymalny przewidziany okres dla niepełnoletniego gracza, ale współpraca ma ponoć trwać pięć sezonów. FC Porto wpisało również klauzulę odstępnego w wysokości 60 mln euro (tyle będzie musiał zapłacić potencjalny nabywca).

Przeprowadzka z mamą

Wszystkie strony wydają się być zadowolone. Jagiellonia pochwaliła się "najwyższą transakcją wychodzącą w swojej historii" i zapowiedziała otwarcie "kolejnego rozdziału w strategii promowania talentów". - Jesteśmy dumni, że udało nam się doprowadzić do przenosin Oskara do tak wielkiego klubu, jakim jest FC Porto. Podejmując tę decyzję, kierowaliśmy się głównie szacunkiem wobec obranej ścieżki rozwoju Oskara oraz woli jego i jego najbliższego otoczenia. Najważniejsze było doprowadzenie do sytuacji, w której każda ze stron będzie w pełni usatysfakcjonowana i mam poczucie, że to nam się udało - przyznał dyrektor sportowy białostoczan Łukasz Masłowski w klubowym komunikacie.

- FC Porto i Jagiellonia walczyły o siebie, my reprezentowaliśmy Oskara, a transfer tak młodego piłkarza nie należy do prostych. Rozmowy również nie były łatwe, wręcz twarde negocjacje dla obu stron, ale koniec końców skończyło się dobrze dla zawodnika. Taki był priorytet Oskara, jeśli chodzi o wybór klubu - komentuje w rozmowie z TVN24+ Mariusz Piekarski, menedżer Pietuszewskiego.

Czytaj także: