Pomyliła zjazdy, jechała na A1 pod prąd. Nagranie

Niebezpieczna sytuacja na A1. 51-latka zawróciła i pojechała pod prąd
Wjechała na A1 pod prąd. Pasem awaryjnym chciała dojechać do zjazdu
Źródło wideo: KPP w Radomsku
Źródło zdj. gł.: KPP Radomsko
Skrajnie niebezpieczna sytuacja na A1 w okolicach Radomska. 51-latka pomyliła zjazdy, a swój błąd próbowała naprawić, zawracając na trasie. Liczyła, że jadąc po prąd pasem awaryjnym dojedzie do właściwego zjazdu. Jej podróż przerwała załoga karetki.

Policjanci nie mają wątpliwości - to była skrajnie niebezpieczna sytuacja. 23 czerwca, kilka minut przed godziną 17, służby otrzymały zgłoszenie od załogi transportu medycznego, który jechał A1 w kierunku Katowic. W pobliżu węzła Kamieńsk dostrzegli auto jadące pod prąd.

- Z relacji świadków wynikało, że kierująca Toyotą, znajdując się na pasie włączeniowym do ruchu, rozpoczęła manewr zawracania. Następnie wjechała na pas awaryjny autostrady i poruszała się nim pod prąd do zjazdu prowadzącego w kierunku Kamieńska - poinformował asp. Dariusz Kaczmarek z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.

51-latka opowiedziała policjantom, co się wydarzyło

Okazało się, że załoga transportu medycznego nie tylko zaalarmowała policjantów, ale też zatrzymała kobietę. 51-letnia mieszkanka województwa łódzkiego była trzeźwa.

- W rozmowie z policjantami wyjaśniła, że na węźle autostrady A1 w Kamieńsku pomyliła zjazdy. Gdy zorientowała się, że nawigacja prowadzi ją w kierunku Katowic, zamiast do Łodzi, postanowiła zawrócić, znajdując się na pasie włączeniowym autostrady. Potwierdziła również, że po wykonaniu tego manewru wjechała na pas awaryjny i jechała nim pod prąd do zjazdu w Kamieńsku - zrelacjonował rzecznik.

Za tę pomyłkę 51-latka słono zapłaci. Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy. Skierowali też wniosek o ukaranie za popełnione wykroczenie.

Policjanci apelują do kierowców o uważność. - Nawet jedna błędna decyzja może doprowadzić do niewyobrażalnej tragedii - dodał asp. Kaczmarek.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: